Adam Bodnar
Bodnar podziękował Niemcom za nagrodę dla Tuska. Porównał jego rząd do... Mazowieckiego
Adam Bodnar w imieniu Donalda Tuska odebrał nagrodę M100 Media Award. Jest ona przyznawana "osobom zaangażowanym w umacnianie demokracji, wolności słowa i wolności prasy, a także w europejskie porozumienie". Minister sprawiedliwości mówił między innymi o zaangażowaniu rządzącej koalicji w "delikatne i trudne reformy, skoncentrowane na mediach, przywracaniu demokratycznych procedur i niezależności sądownictwa". - Zdajemy sobie sprawę, że nie możemy przywracać zmian, łamiąc zasady - stwierdził. - Ale rząd nie może być niewolnikiem instytucji i pułapek pozostawionych przez poprzedników - zaznaczył.
Setki tysięcy złotych na cztery komisje Bodnara! „Prawnicy dla Polski“ wzywają Markiewicza do rezygnacji i zwrotu pieniędzy
Co najmniej 740 tys. zł – tyle kosztuje działalność czterech komisji kodyfikacyjnych działających przy ministrze sprawiedliwości Adamie Bodnarze. A są to dane z początku sierpnia, czyli doszły kolejne przelewy. Nie dość, że przeznaczane są na nie horrendalne pieniądze, to jeszcze pojawiły się wątpliwości prawników, czy funkcjonują one legalnie. A przynajmniej jedna z nich – ta, której członkowie mają podpowiadać ministrowi, jak „reformować” sądownictwo i prokuraturę - podała weekendowa "Gazeta Polska Codziennie". Na wątpliwości zareagowało stowarzyszenie "Prawnicy dla Polski". Skierowali list do przewodniczącego Komisji Kodyfikacyjnej Ustroju Sądów Powszechnych sędziego Krystiana Markiewicza, który jest zarazem przewodniczącym stowarzyszenia "Iustitia". Wezwali go do rezygnacji z funkcji w komisji i zwrotu uzyskanego wynagrodzenia.
Bodnar chce usuwać sędziów, Lewandowski przypomina konstytucję. "Niebezpieczny precedens"
Kwestionowanie wyroków, powrót sędziów emerytów na „okres przejściowy” czy dyscyplinarki dla sędziów „tworzących porządek niedemokratyczny” - to główne założenia planu, jaki w życie zamierza wdrożyć Ministerstwo Sprawiedliwości. „Zgodnie z art. 180 ust. 1 Konstytucji RP sędziowie są nieusuwalni” - odpowiada krótko mec. Bartosz Lewandowski. Prawnik ostrzega Adama Bodnara, że ten bierze na siebie odpowiedzialność za wdrożenie rozwiązania jednoznacznie niekonstytucyjnego.