Socjalistyczny rząd Pedro Sáncheza najwyraźniej postanowił pójść na skróty w kwestii nielegalnej migracji. Zamiast dążyć do egzekwowania obowiązujących przepisów migracyjnych, zdecydował o „zagwarantowaniu praw i zapewnieniu pewności prawnej w istniejącej rzeczywistości społecznej” poprzez zalegalizowanie pobytu migrantom, którzy bez wymaganych zgód oraz dokumentów przedostali się na teren Hiszpanii i przebywają tam po dziś dzień.
Parlament zostanie pominięty
Na propozycję Rady Ministrów przystały tez inne lewicowe ugrupowania, m.in. Podemos i Sumar, a projekt procedowany będzie w trybie przyspieszonym. Oznacza to, że zostanie on przedłożony do podpisu królowi, zaś po jego zaakceptowaniu przez władzę wykonawczą, ustawa nie będzie potrzebować ratyfikacji parlamentarnej.
Zgodnie z prawem, który ma zostać wkrótce wprowadzone, uprawnione do skorzystania z nowych przepisów będą mieć osoby, które udowodnią, że na terenie Hiszpanii przebywają od co najmniej pięciu miesięcy w momencie składania wniosku, a także nie były znacząco karane. Istotnym zastrzeżeniem jest również to, by wykazały, że do Hiszpanii przybyły przed końcem 2025 roku. Dokumenty, które mają być respektowane jako dowody na pobyt w Hiszpanii, to choćby umowy najmu, dowody przelewów pieniężnych, zaświadczenia lekarskie lub o korzystaniu z opieki społecznej czy... bilety komunikacji miejskiej.
Po wprowadzeniu reformy w życie, złożenie wniosku przez nielegalnego imigranta spowoduje zawieszenie wszelkich nakazów deportacyjnych oraz postępowań, jeśli ich przyczyną była praca bez zezwolenia albo przyczyny administracyjne. Następnie imigrant otrzyma czasowe zezwolenie na pobyt (na rok), co wiąże się z możliwością legalnego zatrudnienia oraz do opieki zdrowotnej. Po tym czasie możliwe będzie ubieganie się o zezwolenie na pobyt stały w Hiszpanii. Nabór wniosków wystartuje w kwietniu i potrwa do końca czerwca, zaś legalizacja obejmie również dzieci migrantów, przebywające w Hiszpanii.
Co ważne, osoby, którym zostanie przyznany status prawny, będą mogły ostatecznie swobodnie przemieszczać się po strefie Schengen.
Socjaliści zachwyceni nową "sprawiedliwością społeczną"
Liderka Podemos, europoseł Irena Montero, jako pierwsza poinformowała o tym, że rząd i jej partia doszły do porozumienia w sprawie "nadzwyczajnej legalizacji" migrantów.
W Hiszpanii są ludzie, którzy żyją w strachu przed zatrzymaniem przez policję.(...) Nie możemy akceptować tego, że są ludzie, którzy żyją w strachu i bez praw. Nie możemy akceptować przemocy na tle rasistowskim. Rasizmowi przeciwstawiamy prawa. (...) Mamy ważne wiadomości. Podemos osiągnęło porozumienie z PSOE [Socjalistyczna Robotnicza Partia Hiszpanii, której szefuje obecny premier Pedro Sanchez - red.], zgodnie z którym rząd natychmiast zatwierdzi nadzwyczajną legalizację migrantów
– argumentowała Montero.
Podemos reformę nazywa "postępem", który negocjowany był miesiącami i jest wynikiem "ciągłej mobilizacji grup społecznych".
[To] pilny krok w kierunku sprawiedliwości społecznej, który uznaje prawa setek tysięcy ludzi mieszkających i pracujących w naszym kraju, którym do tej pory odmawiano podstawowych praw w ramach instytucjonalnego rasizmu, który jedynie napędza wyzysk i rasistowską nienawiść
– przekazała partia zarządzana przez Montero.
Minister ds. migracji Elma Saiz stwierdziła, że beneficjenci będą mogli pracować „w dowolnym sektorze, w dowolnej części kraju”, podkreślając „pozytywny wpływ” migracji. To ona przekazała informację, że chodzi o około pół miliona migrantów.
Premier Pedro Sánchez argumentował natomiast, że reforma jest niezbędna, by uratować Hiszpanię przed niedobór siły roboczej oraz wyrównać niż demograficzny.
Związki zawodowe policji i służb załamane projektem
O wiele bardziej sceptyczni wobec projektu okazali się być pracownicy służb mundurowych oraz związki zawodowe policji. Ujście sceptycyzmowi dali w opublikowanych oświadczeniach.
Krajowy związek zawodowy policji Sindicato Unificado de Policía (SUP) ostro skrytykował działania rządzących i uznał stwierdzenia polityków o "rasizmie instytucjonalnym" jako wymierzone w funkcjonariuszy, zaś samą reformę ocenił jako "zagrażający bezpieczeństwu publicznemu akt lekkomyślności", wydany bez planu i zasobów.
Nie ma możliwości weryfikacji tożsamości ani prawdziwego pochodzenia [migrantów]. Te środki sprzyjają mafiom i nasycają nasze granice. Dość tych ataków: odrzucamy oskarżenia o „rasizm instytucjonalny”, mające na celu ukrycie braku zarządzania politycznego. Domagamy się większej liczby agentów i jasnych protokołów. Nie możemy zrzucać całego ciężaru na Policía Nacional który jest już napięty do granic możliwości!
– przekazał związek uprzedzając, że nowe prawo przyniesie wielkie korzyści mafiom handlującym ludźmi.
🚨 El #SupDenuncia la irresponsabilidad de la regularización masiva
— SUP (@Sup_Policia) January 26, 2026
Advertimos que este anuncio, sin planificación ni medios, es una temeridad que pone en riesgo la seguridad ciudadana.
⚠️ #FaltadeControl: No hay medios para verificar identidades ni antecedentes reales.
📈… pic.twitter.com/XZ5YpX6HjZ
"Ostrzegamy również przed bezpośrednim i natychmiastowym czynnikiem przyciągającym , jaki generują tego typu ogłoszenia" – kontynuował SUP.
Masowe rozpatrywanie wniosków o zezwolenie na pobyt, kontrola sytuacji administracyjnych, weryfikacja tożsamości i sprawdzanie wymogów prawnych spadnie głównie na jednostki imigracyjne, które w większości obszaru kraju są już przeciążone
– podkreślili związkowcy.
Jupol, kolejny z policyjnych związków zawodowych, podkreślił, co w praktyce oznaczać będzie rzekomy "brak karalności" weryfikowanych imigrantów.
Osoba, która została niedawno aresztowana za poważne przestępstwa, może jeszcze nie mieć karalności z powodu opóźnień sądowych, ponieważ wiele postępowań trwa miesiące, a nawet lata
– zauważyli policjanci.
"Decyzje takie jak ta stanowią realną szansę dla mafii zajmujących się handlem ludźmi i przemytem ludzi" - dodali jupolowcy.
#ÚltimaHora: Podemos acuerda con PSOE la regulación masiva de ciudadanos extranjeros en situación irregular. Estiman que se beneficiarán 500.000 personas aproximadamente.
— JUPOL (@JupolNacional) January 26, 2026
Irene MONTERO: “Tendrán papeles, todas las personas que estuvieran en España antes del 31 de diciembre de… pic.twitter.com/S2t9vgYccB
Innym związkiem zawodowym policji, który skomentował masową legalizację, jest CEP.
Rząd łamie dwudziestoletni konsensus w sprawie legalizacji imigrantów i zdecydował się zatwierdzić reformę, która poważnie zaszkodzi walce policji z przestępczością zorganizowaną
– stwierdził CEP.
Dodał, że stawia to Hiszpanię „w sprzeczności ze strategią promowaną przez Europę w tej kwestii”.
Wybór jednej lub drugiej drogi do Europy wiąże się z możliwościami, jakie oferuje kraj przyjmujący, aby zagwarantować osiągnięcie ostatecznego celu każdego imigranta, którym logicznie rzecz biorąc jest pozostanie na europejskiej ziemi na stałe
– ostrzegli związkowcy z Confederación Española de Policía.
🚨 La CEP alerta: la regularización masiva que impulsa el Gobierno rompe 20 años de consenso, puede afectar hasta a 800.000 inmigrantes ilegales, perjudica la lucha policial contra las mafias, genera efecto llamada y sitúa a España fuera de la estrategia europea. pic.twitter.com/yKt02TqByX
— POLICE REVOLUTION (@POLICEREVOLUTI1) January 27, 2026
Opozycja, czyli Partia Ludowa oraz VOX, również ostro skrytykowała projekt lewicowych ugrupowań. Ludowcy zarzucili Sanchezowi i jego koalicjantom, że nikt nie wyjaśnił, w jaki sposób zarządzana będzie integracja ani w jaki sposób efekty legalizacji wpłyną na mieszkalnictwo, opiekę zdrowotną, edukację i usługi społeczne, zatem należy oczekiwać, że ciężarem nowych zobowiązań obarczone zostaną dzielnice, gminy i samorządy regionalne.
Regulacja imigracji bez rzeczywistych korzyści integracyjnych nie poprawia niczyjego życia. Napędza szarą strefę, zwiększa presję na usługi publiczne i generuje frustrację społeczną
– oceniła Partia Ludowa.
"W socjalistycznej Hiszpanii nielegalność jest nagradzana" - stwierdził sarkastycznie lider ludowców, Alberto Núñez Feijóo.
Lider VOX, Santiago Abascal, zareagował jeszcze mocniej.
500 000 nielegalnych imigrantów! Tyran Sánchez nienawidzi narodu hiszpańskiego. Chce go zastąpić. Dlatego zamierza dekretem stworzyć czynnik przyciągający, aby przyspieszyć inwazję
– stwierdził.
🇪🇸 | Abascal denuncia que la regularización masiva es un ataque al pueblo español: «¿Por qué hacen esto? Porque odian a su propio pueblo». pic.twitter.com/8GcV04BFVM
— ʜᴇʀQʟᴇs (@herqles_es) January 28, 2026