Stało się tak w obwodzie charkowskim, gdzie „z uwagi na bezpieczeństwo” autobusami podróżują pasażerowie pociągów na trasie Łozowa-Barwinkowe-Kramatorsk – przekazała spółka w komunikacie.
Podobnie jest w obwodzie zaporoskim, gdzie centra monitoringowe zauważyły „wysoką aktywność dronów w pobliżu infrastruktury UZ (Ukrzaliznycia) na trasach ruchu” pociągów.
„Dlatego ruch (pociągów) na trasie (między miastami) Zaporoże-Dniepr do godz. 9 (dnia) 1 lutego będzie odbywał się poprzez transfery autobusowe” – poinformował ukraiński przewoźnik. Podkreślił, że w ciągu ostatniej doby autobusami przewieziono ponad 2,2 tys. pasażerów.
W piątek prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski oświadczył, że Rosja zaprzestała ataków na obiekty energetyczne jego kraju, jednak jej wojska celują teraz w logistykę.
„Minionej nocy nie było uderzeń w obiekty energetyczne, jednak jeszcze wczoraj w ciągu dnia doszło do trafień właśnie w infrastrukturę energetyczną w kilku regionach. Obecnie odnotowujemy przeorientowanie rosyjskiej armii na uderzenia w logistykę”
– pisał wówczas szef państwa ukraińskiego w komunikatorze Telegram.
W czwartek prezydent USA Donald Trump powiedział, że poprosił przywódcę Rosji Władimira Putina o wstrzymanie na tydzień bombardowania Kijowa i innych ukraińskich miast w związku z falą zimna. Amerykański przywódca oznajmił, że Putin zgodził się na tę prośbę.
Wcześniej, we wtorek, Zełenski ogłosił, że tego dnia co najmniej cztery osoby zginęły w ataku trzech rosyjskich dronów na cywilny pociąg w północno-wschodniej części obwodu charkowskiego. Uznał to uderzenie za akt czystego terroryzmu. Dodał przy tym, że dwie osoby zostały ranne.