„Wszystkie regiony wracają do planowych harmonogramów; linie wysokiego napięcia oraz podstacje pracują w normalnym trybie. Energetycy zareagowali maksymalnie szybko”
– przekazał w komunikatorze Telegram.
Jak poinformował, na posiedzeniu sztabu kryzysowego i po przeanalizowaniu sytuacji wyjaśniono, że nastąpiły dwie awarie na liniach wysokiego napięcia w odstępie jednej minuty.
„Doprowadziło to do kaskadowych wyłączeń w siedmiu obwodach kraju. Wersje o cyberataku lub zewnętrznej ingerencji nie potwierdziły się. Według wstępnych ocen doszło do tego w wyniku oblodzenia linii i urządzeń” – podkreślił.
Szmyhal zaznaczył, że najtrudniejsza sytuacja panowała na północy, w centrum kraju oraz w obwodzie odeskim. W niektórych regionach, w tym Kijowie, prace nadal trwają.
Sobotnia awaria spowodowała m.in. wyłączenie linii napięcia między systemami elektroenergetycznymi Mołdawii i Rumunii. W Kijowie na jakiś czas wstrzymano ruch pociągów kolejki podmiejskiej i metra.
Ministerstwo energetyki Mołdawii podało wcześniej na Telegramie, że mołdawski system energetyczny został awaryjnie wyłączony z powodu problemów z siecią elektryczną w sąsiedniej Ukrainie. Resort przekazał, że spadło napięcie w jednej z sieci elektrycznych, ale w niektórych miejscowościach przywrócono już dostawy prądu. Z powodu awarii w miastach przestała działać sygnalizacja świetlna i wydłużyła się procedura odprawy celnej towarów na granicach.