Z dniem 12 maja kończy się kadencja sędziowskiej „piętnastki” w KRS – zbliża się więc wybór nowego składu. Zgłaszanie kandydatur już się rozpoczęło. Minister Żurek we współpracy z "Iustitią" zamierzają zorganizować „prawyborcze” głosowanie wśród sędziów, a następnie przedstawić wyłonioną w ten sposób listę marszałkowi Sejmu – posłowie mieliby jedynie ją potwierdzić. Ten scenariusz wywołuje sprzeciw znacznej części środowiska prawniczego.
Komisja przyklepała plan B
W środę sejmowa komisja sprawiedliwości poparła projekt uchwały, złożony przez posłów klubów koalicji rządzącej.
Zakłada ona zapewnienie Sejmu, że "uwzględni w swoich decyzjach wyniki wyborów dokonanych przez polskich sędziów w wyborach powszechnych i transparentnych”; Sejm apeluje też do sędziów o udział w procesie wyłaniania kandydatów na członków Rady i wybór takich, którzy będą reprezentować wszystkie rodzaje sądów i szczeble sądownictwa".
Uchwała ma być jednym z elementów realizacji zapowiadanego przez szefa MS Waldemara Żurka „planu B” po tym, gdy prezydent Karol Nawrocki zawetował nowelizację ustawy o KRS.
Poseł PiS Paweł Jabłoński podkreślał, że tryb wyboru sędziów-członków KRS określa wyłącznie obowiązują ustawa o KRS. Poseł KO Maciej Tomczykiewicz zwracał uwagę, że procedura z ustawy jest zachowana, a propozycja uchwały na jej przeprowadzenie nie wpływa, wyrażając jedynie „wolę polityczną” do podejmowania dalszych działań w kierunku uzdrowienia KRS.
Michał Wójcik (PiS) ocenił natomiast, że projekt uchwały jest definicją „sędziokracji” – czyli „robienia ze środowiska sędziowskiego świętych krów, które stoją ponad całym społeczeństwem”. Według posłów PiS bowiem przyjęcie uchwały odbierałoby prawo obywatelom do zgłaszania swoich kandydatur do Rady – na bazie obowiązujących przepisów swoich kandydatów może wskazać również grupa 2 tys. obywateli.
Realizacja woli prezesów sądów?
- Istotne byłoby dodać akapit, że Sejm wyraża ogromną nadzieję na proces wyłaniania kandydatów będzie uczciwy i demokratyczne, a założenia zostały wyraźnie przedstawione w stanowisku prezesów sądów apelacyjnych z 16 lutego 2026 r.
- powiedział podczas obrad poseł Tomasz Zimoch.
Na tę wypowiedź zareagowała Dagmara Pawełczyk-Woicka, przewodnicząca Krajowej Rady Sądownictwa.
- Nakładka praworządności do wyborów przez Sejm sędziów do KRS to realizacja politycznej umowy zawartej z 10 prezesami sądów apelacyjnych?
- zapytała.
W jednym z wpisów wskazała, że "nakładka" to "nieznane ustawie opiniowanie kandydatów do KRS przez zgromadzenia ogólne sędziów w poszczególnych sądach".
- Kilka dni temu prezesi 10 sądów apelacyjnych zawarli porozumienia i napisali wprost, że najpierw ma być uchwała Sejmu realizująca to porozumienie i Sejm musi się zobowiązać do respektowania opinii sędziów wyrażonej na zgromadzeniach (niejawne głosowanie) i wówczas będzie już praworządnie i legalnie. Ustawa przewiduje udział sędziów w wyborach do KRS przez udzielenie pisemnego poparcia (rekomendacji) kandydatowi. Jednak sędziowie, którzy takiej rekomendacji udzielili są ścigani dyscyplinarnie (Warszawa) a ich wyroki uchylane. Dlatego mają problem jak stosować ustawę, o której twierdzili że jest niepraworządna i nie obowiązuje. Komisja obradowała nad projektem uchwały Sejmu, o której pisali prezesi"
- dodała Pawełczyk-Woicka.
O nakładce praworządności powiedział jako pierwszy szef Iustitia. Chodzi o ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa, o której obecnie rządzący mówią, że jest nielegalna. Jednocześnie będą ją stosować z nakładką praworządności. Ta nakładka to nieznane ustawie opiniowanie kandydatów do…
— Dagmara Pawełczyk-Woicka (@DPawelczykW) February 25, 2026
Czarnek: Wiemy, co robić
O koncepcji uchwały mówił dzisiaj w Radiu Republika Przemysław Czarnek, poseł PiS, były minister edukacji i nauki.
- To jest kolejna rzecz, która gwałci praworządność na naszych oczach. (...) Waldemar Żurek wydaje rozporządzenie, które omija ustawę, dotyczącą losowania sędziów. Podobnie będzie i tutaj - nie ma nowej ustawy, jest ustawa, która obowiązuje, nikt jej nie uchylił, która zgodnie z konstytucją stanowi, że to Sejm spośród sędziów wybiera członków KRS. Sejm zamiast ustawy ma podjąć uchwałę, która nie jest źródłem prawa a stanowiskiem, które dotyczy jedynie wewnętrznie Sejmu. Będzie to opinia Sejmu. jeśli skład KRS zostanie wybrany z zastosowanie uchwałowej procedery, będzie to skład nielegalny, co będzie miało ogromne znaczenie dla przyszłości naszego wymiaru sprawiedliwości - ocenił Czarnek.
Dodał, że posłowie PiS rozmawiają ze środowiskami sędziowskimi.
- Wiemy, co zrobić, by obnażyć to kłamstwo, co robić, by zmuszać środowisko sędziowskie do działania zgodnego z prawem i będziemy to robić
- podkreślił.