Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

KRS naśle policję na rzeczników dyscyplinarnych? "To bardzo prawdopodobne" - mówi sędzia Schab

Sędzia Piotr Schab otrzymał "wezwanie" do zaprzestania wykonywania funkcji głównego Rzecznika Dyscyplinarnego, którą legalnie sprawuje, jak również do opuszczenia pomieszczeń w Krajowej Radzie Sądownictwa. W rozmowie z Niezalezna.pl skwitował pismo: "Takie działanie pozaprawne cechuje ludzi, którzy (...) mają inflację poczucia własnej wartości". Czy policja wejdzie do biur rzeczników? „To jest bardzo prawdopodobne. Obserwowaliśmy już scenariusz konstruowany w związku z działaniami prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Słyszeliśmy brednie, że policja ma tytuł do zatrzymania w związku z faktem ujawnienia działania przestępnego i ujęciem na gorącym uczynku" - podkreślił s. Schab.

Jak wczoraj informowaliśmy, legalny Zastępca Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych s. Przemysław Radzik otrzymał wezwanie do niezwłocznego zaprzestania wykonywania funkcji i opuszczenie zajmowanych pomieszczeń w KRS. Autorzy pisma to 13 sędziów, nowych członków KRS, który startowali z listy rekomendowanej m.in. przez Iustitię.

Podobne pismo otrzymali sędziowie Piotr Schab i Michał Lasota. 

Sędzia Piotr Schab dla Niezalezna.pl: "Motyw jest jeden"

Sędzia Piotr Schab jednoznacznie ocenia otrzymane wezwanie. 

„Analogicznie do działań najszerzej pojmowanego obozu władzy wymierzonych w sędziów, których usilnie chciano pozbawić stanowisk w sposób nielegalny, albowiem jest to działanie nieudolne, obrazujące fakt, że po raz kolejny zostałem zaatakowany - ja oraz moi zastępcy - w sposób, który znamionuje brak krytycyzmu i brak rozeznania w konsekwencjach własnych postępowań przez ludzi, którzy podpisali ten apel mający charakter całkowicie nieformalny”

– tłumaczy Niezalezna.pl legalny Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych. – „Ponieważ nie istnieje taki organ, który może reprezentować Krajową Radę Sądownictwa jak, cytując „większość sędziów wybranych” do KRS, która zresztą jeszcze nie podjęła działań, bo nie została zwołana zgodnie z obowiązanymi przepisami. 

„Chodzi o demonizowanie własnego znaczenia w życiu publicznym poprzez przekonanie, że nieformalna presja wywierana na poszczególnych sędziów odniesie skutek. Takie działanie pozaprawne cechuje ludzi, którzy mają bardzo głęboko zakorzenione poczucie własnej wartości i mają, powiedziałbym, inflację poczucia własnej wartości” – stwierdził s. Schab. Nie ma zamiaru w żaden sposób formalnie się ustosunkowywać do „wezwania”.

Przypomnę, że artykuł 112 § 5 Prawa o ustroju sądów powszechnych mówi, że rzecznik dyscyplinarny sędziów sądów powszechnych po upływie kadencji ma obowiązek pełnić swe czynności do momentu legalnego powołania jego następcy. To nie ma miejsca, ponieważ władza zechciała nominować na ową funkcję - na zasadzie uzurpacji i bezprawia - osobę, która nie jest i prawdopodobnie nie będzie legalnym rzecznikiem dyscyplinarnym sędziów sądów powszechnych. W każdym razie nic na to nie wskazuje. Stąd też apele, gromy formułowane w mediach, dyfamacja, czy akcja sukcesywnie powtarzana poniżania mnie oraz moich zastępców poprzez posługiwanie się kłamstwem”. Nie może ona odnieść skutku, ponieważ jestem świadom swoich ustawowych obowiązków

– zaznaczył sędzia Schab.

Zapytaliśmy o prawdziwy cel „wezwania”, skoro już wcześniej w biurach rzeczników pojawiali się prokuratorzy, policjanci, a nawet ślusarze prujący szafy pancerne. Autorzy tego pisma nie mogli przecież liczyć, że pod jego wpływem s. Schab, Radzik, Lasota, ulegną presji. 

„Motyw jest jeden. Poza faktem, że osoby podpisane pod tym apelem demonizują możność oddziaływania na nas, zupełnie bezpodstawnie i porywają się na formułowanie pozaprawnych apeli, chodzi o wykazanie się, moim zdaniem, wobec władzy tym, że realizować będą scenariusz, który, co do tego nie mam żadnych wątpliwości, stanowił sedno ich kandydowania do Krajowej Rady Sądownictwa” - stwierdził sędzia Schab.

Wejdzie policja?

4 czerwca, czyli jutro kończy się kadencja głównego Rzecznika Dyscyplinarnego Sędziów Sądów Powszechnych, a jego zastępców za kilkanaście dni. Pomimo to zapowiedzieli, że do czasu legalnego wyboru ich następców, będą wykonywać swoje obowiązki.

Po prostu pracujemy na tyle, na ile nam jest to dane, bo nie ulega żadnej wątpliwości, bądźmy realistami, że w razie podjęcia pracy przez nową Krajową Radę Sądownictwa zostanie uczynione wszystko, aby możność pełnienia tej służby została nam storpedowana. Nie mamy co tego złudzeń” – wyjaśnia s. Schab.

Czy jednak apel, nie jest elementem scenariusza: wysłaliśmy wezwanie, nie wyszli, skończyła się kadencja, wzywamy policję…

„To jest bardzo prawdopodobne. Obserwowaliśmy już scenariusz konstruowany w związku z działaniami prezesa Trybunału Konstytucyjnego. Słyszeliśmy brednie, że policja ma tytuł do zatrzymania w związku z faktem ujawnienia działania przestępnego i ujęciem na gorącym uczynku. Tego rodzaju supozycje formowali ludzie, których władza uważa za luminarzy myśli prawniczej. Wcale nie wykluczam, że tego rodzaju postąpienie też jest szykowane w odniesieniu do nas”

– stwierdził w rozmowie z Niezalezna.pl legalny Rzecznik Dyscyplinarny Sędziów Sądów Powszechnych.

Sędzia Radzik postawił nowe zarzuty

Wczoraj w rozmowie z Niezaleza.pl sędzia Radzik stwierdził m.in.:

"My się oczywiście nie ugniemy. Będziemy dalej wykonywać swoje czynności". 

I dzisiaj poinformował o postawieniu zarzutów dyscyplinarnych kolejnym sędziom.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska