Prezydent RP Karol Nawrocki zawetował w ubiegłym tygodniu ustawę o Krajowej Radzie Sądownictwa autorstwa kierowanego przez Waldemara Żurka Ministerstwa Sprawiedliwości. Oznacza to, że zbliżający się wybór nowej sędziowskiej "15" w KRS musi odbyć się na podstawie obowiązującej ustawy, przyjętej jeszcze w czasach rządów Zjednoczonej Prawicy.
Obecny obóz rządzący przez lata krytykował tę ustawę i podważał wybrany na jej podstawie skład KRS oraz wskazywanych przez niego do nominacji sędziów. Wprost mówiono o działaniach niezgodnych z konstytucją i zakwestionowanych przez europejskie trybunały.
Waldemar Żurek po prezydenckim wecie poinformował, że "nie ustąpi w doprowadzaniu do przywrócenia organów konstytucyjnych obywatelom" i "ma plan B", który zamierza realizować.
Sejm notariuszem stowarzyszeń sędziowskich
W poniedziałek Tomasz Skory z RMF FM poinformował, że "będzie uchwała, w której Sejm zadeklaruje uznanie i wybór kandydatów, których do Krajowej Rady Sądownictwa wskażą sędziowie".
- Politycy koalicji właśnie zdecydowali, że poparcie dla sędziowskich wyborów będzie wyrażone w uchwale, którą na najbliższym posiedzeniu przyjmie Sejm
- wskazano.
Dokument mają podpisać przedstawiciele wszystkich klubów koalicji 13 grudnia, a projekt ma prawdopodobnie dzisiaj trafić do Sejmu.
Będzie uchwała, w której Sejm zadeklaruje uznanie i wybór kandydatów, których do Krajowej Rady Sądownictwa wskażą sędziowie. Politycy koalicji właśnie zdecydowali, że poparcie dla sędziowskich wyborów będzie wyrażone w uchwale, którą na najbliższym posiedzeniu przyjmie Sejm –…
— Fakty RMF FM (@RMF24pl) February 23, 2026
Projekt ten jest częściowo zbieżnymi z założeniami zawetowanej przez prezydenta Nawrockiego noweli przygotowanej przez resort Żurka. Zgodnie z jej zapisami 15 sędziów-członków KRS ma być wybieranych w bezpośrednich i tajnych wyborach - organizowanych przez PKW – przez wszystkich sędziów w Polsce, a nie – jak dotychczas – przez Sejm. Do nowej KRS mogliby kandydować sędziowie z co najmniej 10-letnim stażem orzeczniczym i 5-letnim w danym sądzie.
Jak wynika z naszych ustaleń, nie zapadły jeszcze jednak żadne konkretne wskazania gremiów sędziowskich, które można byłoby przedstawić Sejmowi.
Doradca prezydenta RP: Będzie to wybór wadliwy
Doradca prezydenta RP, Beata Kempa stwierdziła w TV Republika, że takie rozwiązania nie zastąpią procedury konstytucyjnej i ustawowej.
- To kolejna próba łamania prawa i kolejna odsłona dużej operacji, którą nazwał słusznie prezes Trybunału Konstytucyjnego zamachem stanu. Każdy, kto będzie w tym uczestniczył, musi zdawać sobie sprawę z tego, że łamie prawo. To jest próba wprowadzenia tylnymi drzwiami korporacyjności, a wiemy, że to się nie sprawdziło
- powiedziała Kempa.
Jej zdaniem, sędziowie wybrani w ten sposób do KRS będą wybrani wadliwie.
- To kwestia powrotu polityków w togach. Zapraszam wszystkich do polityki, ale trzeba zdjąć togę i oddać łańcuch - dodała.
"Sejm oddał się w jasyr"
Projekt uchwały, która ma zatwierdzać wybór kandydatów, spotkała się z mocnymi komentarzami ze strony m.in. szefowej KRS, Dagmary Pawełczyk-Woickiej.
- To oczywiście będzie apolityczna uchwała w pełni apolitycznej większości sejmowej, która nie zawarła żadnej formalnej umowy z apolitycznymi sędziami walczącymi o praworządność
- zadrwiła przewodnicząca KRS.
- Tylko proszę sobie potem nie wycierać ust opowieściami o standardach demokratycznych. Demokracja to system, w którym Sejm realizuje wolę obywateli, w tym jako organ pośredniczący w wyborze w imieniu obywateli innych piastunów wykonywanej w imieniu obywateli władzy, w tym KRS. Ale widocznie moje rozumienie się zdezaktualizowało na rzecz hasła - „nasza kasta ponad wszystko” - ocenił z kolei sędzia Sądu Najwyższego, prof. Kamil Zaradkiewicz.
Stowarzyszenie Prawnicy dla Polski zauważa, że "tym sposobem Sejm sam siebie - choć wyłoniony głosami milionów Polaków - odda się w jasyr grupce sędziowskiej kasty".
- Obowiązuje ustawa o KRS z 2017 r., a jedyny zgodny z prawem wybór sędziów na członków KRS musi odbyć się zgodnie z opisaną tam procedurą. Ustawa gwarantuje, że wszystkie kluby będą miały swoich przedstawicieli w KRS. Ustawa nie zakazuje konsultacji wśród sędziów przed wyborem przez Sejm, ale sam wybór musi być zgodny z ustawą. Obejście ustawy będzie oznaczać nieważność wyboru
- wskazał poseł PiS, Bartłomiej Wróblewski.