KRS
Zarzuty dla sędziów za poparcie kandydatur do KRS. "Popierać można, ale tylko tych właściwych"
Zastępca rzecznika dyscypliny przy Sądzie Apelacyjnym w Warszawie postawił zarzuty dyscyplinarne 15 sędziom, którzy w 2021 r. poparli kandydatów do Krajowej Rady Sądownictwa. Tymczasem w tym roku - sądy zachęcały do popierania kandydatów do KRS. "Podpis pod kandydaturą do KRS w 2018 czy 2021 r. to uchybienie godności urzędu. Ten sam rodzaj podpisu w 2026 r. cnota i praworządność. Naprawdę trudno znaleźć dla tego logiczne uzasadnienie" - komentuje decyzję sędzia Kamila Borszowska-Moszowska ze stowarzyszenia "Veritas et Ius". "Sędziowie RP" wskazują, że ten proceder może być groźny dla wszystkich obywateli.
Odsuną s. Piebiaka od pracy w KRS? Sędzia Zawadzki: "Nie ma przepisu, który by to umożliwiał"
"Zrzeczenie się funkcji albo śmierć członka KRS. Nie ma innych możliwości" - tłumaczy Niezalezna.pl sędzia Łukasz Zawadzki. W ten sposób odniósł się do zapowiedzi prezydium KRS, że uniemożliwi wykonywanie obowiązków przez sędziego Łukasza Piebiaka. Jeśli jednak ten scenariusz zostanie zrealizowany, to skutki będą fatalne. "Wszystkie uchwały podejmowane w takiej sytuacji byłyby, mówiąc kolokwialnie, do wyrzucenia do kosza. Zostałyby podjęte w sposób bezprawny" - podkreśla s. Zawadzki.
Nowi nominaci z KRS próbowali wtargnąć do Trybunału Konstytucyjnego. „Zachowują się jak wygłodniałe dzieci”
Wytypowani przez rządzących nowi członkowie Krajowej Rady Sądownictwa próbowali wejść do Trybunału Konstytucyjnego. Jak twierdzili, chcieli spotkać się tam z pseudosędziami TK, którzy nie orzekają, gdyż nie złożyli ślubowania przed prezydentem RP. - Zachowują się jak wygłodzone dzieci, które dorwały się do zabawek i władzy - skomentowała akcję była szefowa KRS Dagmara Pawełczyk-Woicka.