Informator gazety potwierdził istnienie przynajmniej jednej sekstaśmy.
Dziennikarz śledczy Cezary Gmyz pisze, że dziewczyna, która została nagrana w niedwuznacznej sytuacji z wiceministrem pochodzi z otoczenia wrocławskiego biznesmena.
„Były to igraszki jednego z wiceministrów z młodą dziewczyną. Jak ustaliliśmy, chodzi właśnie o dziewczynę z otoczenia wrocławskiego biznesmena. Pikanterii sprawie dodaje to, że tą dziewczyną jest była funkcjonariuszka BOR” - czytamy na łamach „Do Rzeczy”
- Biznesmen ten znany jest z tego, że w jego otoczeniu kręci się masa atrakcyjnych kobiet do towarzystwa. O tym, że służą one do inicjowania sytuacji kompromitujących od dawna jest głośno – mówi w rozmowie z „Do Rzeczy” informator.
Jak ustalił tygodnik nagrany wiceminister w związku z taśmami otrzymał status pokrzywdzonego od Prokuratury Okręgowej Warszawa-Praga.