Publicysta "Uważam Rze" i wpolityce.pl dodaje, że prezydentura Komorowskiego jest zgodna z obietnicami - "Relacje z rządem przypominają małżeństwo rok po ślubie, bez goryczy i bagażu doświadczeń. Bronisław Komorowski kolekcjonuje sympatie, licząc, że ludzie będą to pamiętać podczas wyborów. Jednak nie było jeszcze prawdziwego testu czy kryzysu. Wtedy w prezydencie może obudzić się drapieżny polityk".
