"Zagłosujemy przeciwko przeprowadzeniu tego kampanijnego manewru. (...) To nie jest żadne referendum, to kampanijny zabieg mający budować poparcie dla partii rządzącej" - tak brzmiała odpowiedź szefa PSL Władysława Kosiniaka-Kamysza na pytanie o to, jak jego ugrupowanie zagłosuje ws. referendum. Warto przypomnieć, że nie tak dawno temu był on wielkim zwolennikiem demokracji bezpośrednie… Co więc się zmieniło?
- Chcemy referendum ws. migracji. Nie zgadzamy się na żadne dyktaty, przymusowe dyktaty ani na naruszanie naszych praw i suwerenności. Chcemy, by to Polacy o tym zadecydowali. To jest plan rządu PiS. A jaki, a raczej czyj plan realizuje Donald Tusk? - stwierdził dzisiaj premier Mateusz Morawiecki.
- Lewica będzie nawoływała do bojkotowania referendum. Nie dajmy się nabrać, żadne z referendalnych pytań nie ma znaczenia dla budowania odpowiedzialności tu i teraz - ocenił szef klubu Lewicy Krzysztof Gawkowski. Jak dodał, proponowane przez PiS referendum to... "referendum strachu przed utratą władzy Jarosława Kaczyńskiego i PiS".