- Będzie to prezydentura, dla której Polacy poza granicami kraju są naprawdę ważni - zapewnił prezydent Karol Nawrocki podczas spotkania ze społecznością polską na Litwie. Dodał, że postulaty Polaków na Litwie i Litwinów w Polsce można „rozwiązać w partnerskiej debacie dwóch sojuszników”.
Jeśli nie dojdzie do przedterminowych wyborów, to kohabitacja w Polsce potrwa jeszcze przez najbliższe dwa lata. Dla „obozu niepodległościowego”, definiującego rządy Tuska jako przyczyniające się do postępującego rozkładu państwa, sprawa jest oczywista – prezydent Karol Nawrocki musi w tym czasie pozostać strażnikiem niezależności i suwerenności. Co to oznacza?