Sobotnia Rada Krajowa Polski 2050 poparła uchwałę „w sprawie funkcjonowania partii Polska 2050 oraz podmiotów ją reprezentujących do czasu Zjazdu Krajowego” i domaga się w niej od członków powstrzymania się od zmian formalnych w podmiotach reprezentujących partię. Uchwała przeszła większością jednego głosu, co pokazuje, jak mocno podzielone jest ugrupowanie pod przewodnictwem Pełczyńskiej-Nałęcz.
Atmosferę w partii podgrzała Żaneta Cwalina-Śliwowska, która ogłosiła, że opuszcza jej szeregi. Cwalina-Śliwowska, pytana czy przystąpi do innego ugrupowania i jakie będą dalsze kroki, powiedziała, że jeszcze tego nie wie, ale chce, by zostało to ustalone w grupie osób, które tak jak ona "nie czują się już częścią Polski 2050". Mówi się, że kolejną osobą, która odejdzie z partii, może być posłanka Aleksandra Leo.
Dalej oceniła, że "kryzys wynika z tego, że część ludzi nie uznaje wyniku wyborów w partii. W klubie przez dwa lata było okej - nikt nigdy nie słyszał, że coś jest nie tak z regulaminem klubu i samym klubem".
Po wyborach okazało się, że w opinii niektórych jest inaczej. Moje stanowisko jest jasne: tworzę maksymalnie pokojowe i przyjazne warunki do rozmowy. Jeżeli ludzie chcą wypełnić zobowiązania, współpracować, to zapraszam do rozmowy. Jeśli nie są gotowi, chcą niszczyć formację i w nią uderzać, to spory personalne muszą być już poza tą formacją.
– przyznała.