Podczas służby sierż. Sitek został zaatakowany przez jednego z agresywnych mężczyzn, którzy w grupie próbowali sforsować zaporę graniczną. W momencie, gdy żołnierz zabezpieczał wyłom w ogrodzeniu, nielegalny migrant przełożył rękę przez barierę i zadał mu cios nożem w klatkę piersiową. 21-letni wojskowy został przewieziony najpierw do szpitala w Hajnówce, a następnie do Wojskowego Instytutu Medycznego w Warszawie. Zmarł 6 czerwca 2024 r.
O sprawę pytaliśmy PO w Warszawie w lipcu 2025 r., czyli rok śmierci żołnierza. Pytaliśmy m.in., czy wiadomo, kim jest podejrzany i czy ustalono, gdzie przebywa. Wtedy rzecznik prasowy prokuratury Piotr Skiba odpowiedział, że skontaktował się z zastępcą prokuratora okręgowego ds. wojskowych, który poinformował, że "z uwagi na dobro śledztwa nie będą udzielane aktualnie żadne informacje co do toku tego postępowania".
Planowane jest sporządzenie obszerniejszego komunikatu co do dokonanych ustaleń ale nie wskazano kiedy to nastąpi.
– czytamy.
Rok po poprzednich pytaniach zapytaliśmy ponownie. Poprosiliśmy o wyjaśnienie, na jakim etapie jest śledztwo, a także m.in., czy ustalono, gdzie może przebywać, czy po zbrodni ponownie znalazł się po stronie białoruskiej, czy do sprawy poszukiwania zabójcy zaangażowano grupę tzw. łowców cieni z CBŚP, w jakich krajach jest poszukiwany.
Nie otrzymaliśmy jednak żadnej informacji.
W tej chwili referent sprawy przebywa na urlopie. Jak tylko wróci przygotujemy dla Pana stosowną informację odnośnie sprawy. Prawdopodobnie w przyszłym tygodniu.
– czytamy w odpowiedzi z prokuratury.