Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Media

To grzybiarze znaleźli szczątki ruskiej rakiety! Przynieśli je do Republiki. Kompromitacja służb

Kompromitacja służb Tuska! Po tym, jak ogłosiły, że przeszukały teren, gdzie spadła ruska rakieta, pojawili się tam grzybiarze, którzy okazali się… bardziej profesjonalni od służb i znaleźli i znaleźli kolejne jej szczątki. Teraz grzybiarze w kaloszach i pelerynach, z koszykami przyszli do programu Piachem w tryby i zaprezentowali swoje zdobycze (zobacz FILM pod tym tekstem).

Dlaczego Polska nie zestrzeliła rosyjskiej rakiety, mogącej przenosić ładunki nuklearne? Prawdę na ten temat ujawnili prowadzący Piachem w tryby Piotr Lisiewicz i Jakub Maciejewski, którzy wcielili się w role grzybiarzy. Otóż kilka tygodni temu wystrzelili oni w kosmos… Donalda Tuska, a filmik z tego wydarzenie miał wiele milionów odsłon w internecie. – Tusk zderzył się z ruską rakietą i spadali razem. Dlatego dowódcy bali się strzelać – wyjaśnił Piotr Lisiewicz. To tłumaczyłoby nieobecność Tuska na obchodach państwowego święta.

Jak zachwalali samych siebie grzybiarze, są oni najsprawniejszą służbą w rządzie Tuska, nie pierwszy raz znajdującą szczątki rakiet i dronów. Na dowód tego zadeklamowali przeróbkę wiersza Marii Konopnickiej „Na jagody” na temat obecnych wydarzeń:

Tuż nad Bugiem, z lewej strony, stoi wielki bór zielony

To majestat jest odwieczny choć rząd woli las społeczny.

I w tym lesie, od sowieta spadła ruska nam rakieta.

Nikt wam tego nie opowie, moje panie i panowie,

Jak od rządu po Michnika straszna wybuchła panika…

Żeby tylko, chowaj Boże, nie napotkać Republiki!

Jak nic drogę zajść nam może, straszne to awanturniki!



Dalej przeróbką Konopnickiej opowiedzieli, co ich spotkało:

Nie minęła jeszcze chwila na zegarku u motyla

Nakręconym jak należy, podług złotej słońca wieży,

Gdy grzybiarze, ach, niestety, znaleźli szczątki rakiety!

Odkryta rakieta ruska, ale nie przez służby Tuska

Do grzybiarzy krzyczy „Tfu!” nieudaczna SKW!

Wkurzył się Jarosław Stróżyk, nic dobrego to nie wróży

Dawniej słałby do Workuty, dziś grzybiarzom da zarzuty!

Przeciwko tym słowom zaprotestował agent SKW przebrany za muchomora, który wyskoczył z krzaków, zapewniając, że generał Stróżyk nad wszystkim czuwa i on też znalazłby rakietę. – Ja mam duże doświadczenie zawodowe, byłem grzybem marynowanym, którym oficerowie FSB i SKW zakąszali wódkę w Kadynach - wyjaśnił Muchomor, w rolę którego wcielił się Wojciech Szymczak.

Źródło: Telewizja Republika

NAJNOWSZE Media