wojna
Co dzieje się z obrońcami Mariupola? Najbliżsi w rozsypce. „Trzymali na swoich barkach całą Ukrainę, a teraz są w niewoli"
Do rosyjskiej niewoli pojmano ponad 2,5 tysiąca obrońców Mariupola z Azowstalu. Ich bliscy nie mają żadnych informacji, co się z nimi dzieje. "Nie mamy żadnych oficjalnych informacji. Nieoficjalnie wiadomo, że warunki, w których przebywają są ciężkie – cele przepełnione, pomoc medyczna niepewna" - przyznała Polskiej Agencji Prasowej Daria Cykunowa, ukochana jednego z uwięzionych żołnierzy Pułku Azow, Ilji Samojłenki. Co więcej, rodziny pojmanych pozbawione są jakichkolwiek możliwości kontaktu z nimi...
W bajki Rosjan już nikt nie uwierzy. To nagranie nieżyjącego już żołnierza nie pozostawia złudzeń [WIDEO]
Telefon zlikwidowanego rosyjskiego żołnierza stał się źródłem wielu ciekawych informacji. Znaleziono na nim film, na którym widać, jak moskiewskie wojska w czołgach wjechały na teren Ukrainy w obwodzie charkowskim. Jak twierdził autor nagrania, miała być to "standardowa operacja specjalna, która potrwa maksymalnie tydzień".
Skandaliczne słowa Miedwiediewa: Kto powiedział, że za dwa lata Ukraina będzie na mapach?
Od dłuższego czasu były prezydent Rosji Dmitrij Miedwiediew umieszcza w rosyjskim serwisie społecznościowym Telegram antyukraińskie tezy i hasła. Odpowiadając na pytanie, czemu jego wpisy są tak ostre, odpowiedział: "Ja ich nienawidzę. To skur*ysyny i zakały. Oni chcą śmierci naszej i Rosji. I dopóki będę żył, będę robił wszystko, żeby oni zniknęli" – powiedział Miedwiediew, mając na myśli Ukrainę i państwa ją wspierające. Dziś były prezydent Rosji podał w wątpliwość stwierdzenie, że za dwa lata Ukraina pozostanie na mapach świata. Przyznał tym samym, że rzeczywistym celem Rosji jest całkowite zniszczenie swojego sąsiada.