Sąd Najwyższy
Stanik wojenny sędzi Gersdorf. Sędziowie dostarczają argumentów, że powinni zostać wyrzuceni
Bezprawna decyzja Sądu Najwyższego, który ogłosił, że zawiesza stosowanie części ustawy podpisanej przez prezydenta, pokazuje wyraziście, w czyich rękach był wymiar sprawiedliwości po 1989 r. Statystyczny sędzia SN karierę zaczynał w stanie wojennym i do dziś nie ma oporu przed powrotem do tamtych metod. Historia powraca jednak tylko jako farsa i jeśli KRS oraz prezydent sprawnie zmienią skład SN, reforma nie jest w najmniejszym stopniu zagrożona. – Należy „to coś” zignorować i robić swoje – mówi „Gazecie Polskiej” jej współtwórca, wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak.
Sędziom nie chodzi o demokrację! „To broni się zaciekle ostatni bastion komunizmu w Polsce”
Senator Waldemar Bonkowski w rozmowie z portalem niezalezna.pl dosadnie stwierdza, że działanie sędziów Sądu Najwyższego – czyli odmowa wypełniania prawa i zawieszenie tych przepisów ustawy, które im nie pasują – „jest zdradą stanu”. Polityk nie ma najmniejszych wątpliwości, że w ten właśnie sposób broni się zaciekle ostatni bastion komunizmu w Polsce.
Minister Brudziński: "Decyzja Sądu Najwyższego to kuriozum. Merytoryki tam tyle, co kot napłakał"
- Ci, którzy bronią tej kuriozalnej decyzji sędziów Sądu Najwyższego, kierują się tak naprawdę tylko i wyłącznie emocjami – ocenił minister spraw wewnętrznych i administracji Joachim Brudziński, komentując wystąpienie sędziów Sądu Najwyższego do Trybunału Sprawiedliwości UE z pytaniami prejudycjalnymi.