Rafał Trzaskowski
5,5 tysiąca za jedną stronę - to najdroższy okólnik w Polsce. A za same „standardy” wyszłaby dycha!
Fundacja, która napisała załącznik do zarządzenia ws. usuwania krzyży dostała od Trzaskowskiego blisko 5,5 tys. zł za zredagowanie jednej strony dokumentu. Chcąca zachować anonimowość profesor prawa przyznała w rozmowie z Niezalezna.pl, że „ekspertyzy prawne, za które autor może zainkasować kwotę rzędu kilkunastu tysięcy złotych zlecają tylko w duże koncerny i są one rzadkością”. W przypadku 24-stronnicowego okólnika koszt sięgnął niebotycznej kwoty blisko 130 tys. zł. Zdaniem byłego szefa Rządowego Centrum Legislacji Krzysztofa Szczuckiego, „nie ma potrzeby, żeby tego typu dokumenty były przygotowywane na zewnątrz” i należy sprawdzić „kto na tym zarobił i czy procedura była transparentna”.
Prezes Ordo Iuris dla Niezalezna.pl o zarządzeniu Trzaskowskiego: To jest forma radykalnej dyskryminacji
W ocenie prezesa Instytutu na rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris Jerzego Kwaśniewskiego, z którym rozmawialiśmy o podpisanym przez prezydenta Warszawy zarządzeniu w sprawie wprowadzenia „standardów równego traktowania”, dokument ten „jest formą siania niechęci, a może nawet nienawiści ze względu na wyznanie”. - To jest forma radykalnej dyskryminacji – podkreślił prawnik, wskazując jednocześnie, że instrukcja nie zakazuje wywieszania symboli ideologicznych np. w postaci tęczowych flag.
Trzaskowski - zamiast pomóc kupcom - zaczyna wojnę ideologiczną. Kaleta: „to jest pomylenie ról”
Sprzeciwiamy się bierności Rafała Trzaskowskiego wobec dramatu kupców na Marywilskiej, którzy czekają na pomoc - mówili na konferencji prasowej politycy Suwerennej Polski Jacek Ozdoba i Sebastian Kaleta. "Rafał Trzaskowski nie zrobił nic, by pomóc ludziom, którzy stracili dorobek życia. Wysłał zastępcę na spotkanie z przedstawicielami kupców (...) a sam jeździ po Polsce" - mówił Sebastian Kaleta, podkreślając, że równolegle Trzaskowski rozpoczął wojnę ideologiczną w Warszawie.