Przemysław Czarnek
„Największy krzyk będzie dopiero teraz”. Czarnek o próbach zdymisjonowania go i nadchodzącym podręczniku
"Jak państwo przeczytacie ten wniosek, to on jest oparty albo na manipulacjach, albo na fałszu, albo na kłamstwach" - powiedział minister edukacji Przemysław Czarnek w programie #Jedziemy w TVP Info. Zaznaczył, że znaleziono aż 38 błędów merytorycznych na zaledwie siedmiu stronach wniosku. Jak dotychczas, aferę opozycja robi m.in. z przedmiotem Historia i Teraźniejszość, ale..."największy krzyk będzie dopiero teraz" - zauważył Przemysław Czarnek. Zdradził on w programie Michała Rachonia, że podręcznik HiT do II klasy będzie opisywał lata po 1980 roku. "To są potomkowie ubeków, esbeków, funkcjonariuszy komunistycznych. To będzie o nich właśnie" - mówił.
Pensja nauczycieli porównana do zarobków kasjerów. Czarnek dementuje: dwa fakty są stale pomijane
3490 zł - to minimalna pensja dla nauczyciela, która weszła w życie na początku 2023 roku. Od lipca wyniesie ona już 3600 zł. Według ministerialnych danych, podwyżki dla najmniej zarabiających nauczycieli wyniosły blisko 80 proc. Dane nie przeszkadzają jednak opozycji do krytyki resortu edukacji i jej szefa prof. Przemysława Czarnka. Na jedną z publikacji w negatywnym kontekście postanowił odpowiedzieć sam minister. Jak wskazał - dwa fakty są stale pomijane.
„Nie wierzę w takie przypadki!” Czarnek o aferze Sikorskiego i jego przysługiwaniu się rosyjskiej propagandzie
"To nie jest wyłącznie kwestia ewentualnej korupcji, to jest kwestia bezpieczeństwa Polski, Europy i świata. To nie są rzeczy, nad którymi można przejść do porządku dziennego i pozostawić bez wyjaśnienia" - powiedział minister Przemysław Czarnek w Telewizji Republika, komentując aferę dotyczącą tajemniczych zarobków Radosława Sikorskiego. W rozmowie z Katarzyną Gójską Czarnek przypomniał sprawy, w których Sikorski przysłużył się rosyjskiej propagandzie. "Ja w przypadki nie wierzę" - ocenił.