Polnord
Spółka z Liechtensteinu, kancelaria Giertycha i rosyjska specjalistka. Nieznany wątek w sprawie Polnordu
Z założonej w Liechtensteinie spółki w 2013 r. na konto kancelarii Romana Giertycha trafiło blisko 1 mln zł. Do zarządu podmiotu z Vaduz weszli m.in. pracowniczka kancelarii obecnego posła KO oraz rosyjska specjalistka od zakładania firm w rajach podatkowych. Jak ujawniają dziennikarze wp.pl i money.pl - za przelewy do kancelarii Giertycha miał odpowiadać jego współpracownik, Sebastian J. "Foka". Wątku tego nigdy nie zbadała prokuratura.
Prok. Ziarkiewicz odsłania kulisy sprawy Polnordu. "To 100 tomów akt i kolejnych 100 tomów załączników"
Został stworzony zespół, którego byłem kierownikiem. Składał się z 10 prokuratorów i obejmował ponad dziesięć wątków. Do stycznia 2024 r., do kiedy faktycznie wykonywałem obowiązki Prokuratora Regionalnego w Lublinie, były prowadzone intensywne czynności w zakresie wszystkich wątków objętych postępowaniem. Tylko akt głównych było 10 regałów. To ponad 100 tomów akt i 100 tomów załączników - mówił o sprawie Polnordu prok. Jacek Ziarkiewicz, były Prokurator Regionalny w Lublinie.
Giertych stawił się w prokuraturze. Odmówił udziału w czynnościach, a część zarzutów... miała zniknąć
Poseł Koalicji Obywatelskiej Roman Giertych stawił się w Prokuraturze Regionalnej w Lublinie. Jak przekazał, nie było to jednak spotkanie w charakterze przesłuchania. Polityk odmówił udziału w czynnościach, ponieważ "kwestionuje status podejrzanego". Sprawa ciągnie się od 2020 roku, a prokuratura jeszcze rok temu chciała postawić mu zarzuty dotyczące m.in. przywłaszczenia mienia wielkiej wartości oraz prania brudnych pieniędzy. We wrześniu ub.r. pojawiła się informacja, że śledczy zamierzają postawić mu trzy dodatkowe zarzuty. Władza się zmieniła, adwokat odwiedził prokuraturę, a nowe zarzuty... zniknęły.