Polnord
Giertych dalej swoje. Teraz - pisze o "fałszywych pieniądzach". Internauci: "Pamiętamy Polnord!"
Roman Giertych, poseł Platformy Obywatelskiej wciąż nie może pogodzić się z tym, że jego akcja nawoływania do ponownego przeliczenia głosów, zakończyła się fiaskiem. Ba, widać wyraźnie, że polityk w swoim zacietrzewieniu, pozostał praktycznie sam. Dziś opublikował w mediach społecznościowych kolejny wpis, jednak nim... wywołał lawinę komentarzy - uderzających w niego!
Zadzwoniliśmy do Giertycha ws. Polnordu. W słuchawce głuche milczenie i brak odpowiedzi na prośbę o komentarz
Portal Niezalezna.pl zadzwonił do Romana Giertycha, chcąc uzyskać komentarz dotyczący dyskutowanej dziś w Sejmie afery Polnordu, w której zdaniem dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego miał on mieć swój znaczący udział. Rozmowa z politykiem KO, tropiącym z wielkim zaangażowaniem „pisowskie nadużycia”, została przerwana natychmiast po przedstawieniu się przez dziennikarza. Na wiadomość przesłaną sms-em nie odpowiedział ani nie oddzwonił.
Giertych oburzał się, gdy mówiono o nim "podejrzany". Potwierdził to sąd, więc... podważa status sędziów
Sąd Apelacyjny w Warszawie potwierdził, że Roman Giertych ma status podejrzanego w prowadzonym przez Prokuraturę Regionalną śledztwie dotyczącym afery Polnord. Co na to on sam? Postanowił zakwestionować status sędziów, którzy wydali to postanowienie. W mediach społecznościowych pisze, że... "podają się za sędziów".