niemieckie zbrodnie wojenne
Niemcy chcieli zatrzeć ślady po Treblince
1 czerwca 1942 roku ruszyła budowa toru kolejowego do powstającego obozu zagłady Treblinka II. Dało to początek największej po Auschwitz niemieckiej „fabryki śmierci”. Tylko do końca 1942 roku w obozie zagłady Treblinka II Niemcy wymordowali 713 555 osób. Łączna liczba ofiar jest dziś obliczana na nie mniej niż 780 tys., a według niektórych źródeł zbliża się do miliona. Zdecydowaną większość stanowili Żydzi z okupowanej Polski. By zatrzeć ślady zbrodni, zwłoki palono, a prochy zakopywano.
Czarne krzyże znaczą śmierć
„…celem wojny nie jest osiągnięcie jakiejś linii geograficznej, ale fizyczna eksterminacja wrogów. Obecnie tylko na wschodzie umieściłem oddziały SS Totenkopf, dając im rozkaz nieugiętego i bezlitosnego zabijania wszystkich mężczyzn, kobiet i dzieci polskiej rasy i języka, bo tylko tą drogą zdobyć możemy potrzebną nam przestrzeń życiową” – tak w sierpniu 1939 roku definiował swoje cele Hitler. Szczególną rolę w wymierzonym przeciwko całemu narodowi polskiemu terrorze, przewidziano dla Luftwaffe. Generał Albert Kesselring w przemówieniu do absolwentów szkół lotniczych rozwijał koncepcję prowadzenia wojny przeciwko Polsce: „Krążąc nad miastami i polami wroga, winniście zdławić w sobie wszelkie uczucia. Musicie powiedzieć sobie, iż istoty, które widzicie, nie są ludźmi. Ludźmi są bowiem tylko walczący Niemcy”.
Rosyjskie rakiety uderzyły w największy w Europie masowy grób ofiar Holokaustu
Kilka dni temu, kiedy Rosjanie wystrzelili rakiety w stronę wieży telewizyjnej w Babim Jarze, kilka pocisków uszkodziło też budynki na cmentarzu żydowskim znajdującym się w kompleksie Miejsca Pamięci, na szczęście pomnik ofiar zbrodni niemieckich nie został naruszony.