Donald Tusk
Polska nie jest śmietnikiem Europy. Jedna konferencja prasowa i narracja opozycji legła w gruzach
W latach rządów Platformy Obywatelskiej do Polski sprowadzono łącznie 5,75 miliona ton odpadów. Tymczasem w latach 2016-2022 przywieziono jedynie 2,5 miliona ton odpadów, które przeznaczone były wyłącznie do odzysku surowców. Szczegółowe dane na ten temat przedstawił na konferencji prasowej wiceminister klimatu i środowiska, Jacek Ozdoba. „Chcemy zdementować fake newsy, ponieważ mamy do czynienia z dezinformacją opinii publicznej. Donald Tusk postanowił zaskarżyć decyzję o imporcie surowców z odzysku takich jak ołów lub cynk – te metale służą polskim przedsiębiorcom. Natomiast do Polski nie wolno importować śmieci komunalnych, ponieważ to zostało zakazane” – oświadczył wiceszef resortu klimatu i środowiska.
"Rada Ministrów Tuska mogłaby odbyć się w więzieniu". Lekki sposób PiS na przypomnienie afer PO - WIDEO
Politycy Prawa i Sprawiedliwości zapraszają mieszkańców Elbląga do udziału w grze terenowej "Skrytki Platformy". Akcja ma na celu przypomnienie o aferach, lub niejasnościach związanych z postaciami największej opozycyjnej partii w Polsce. "Gdyby dzisiaj odbyła się Rada Ministrów składu Donalda Tuska, to mogłaby się odbyć w więzieniu, dlatego że po 13 członków jego gabinetu ma, delikatnie mówiąc, problemy z wymiarem sprawiedliwości" - stwierdza wiceminister środowiska Jacek Ozdoba.
Sakiewicz w debacie po „Resecie”: Tusk i Sikorski sprowadzili politykę polską do poziomu sprzed 1989 roku
- Moskwa namaszczała po kolei i trzeba było wyprzedzić, wejść jakoś do tego towarzysza wysoko, najwyżej i powiedzieć "tamten jest zły, ja będę lepiej wam służył". Dokładnie w tę grę grali Tusk z Sikorskim - ocenił zachowanie polityków PO w 2009 roku Tomasz Sakiewicz. Podsumowując dzisiejszy odcinek "Resetu", redaktor naczelny "Gazety Polskiej" przyznał, że Donald Tusk i Radosław Sikorski cofnęli poziom polskiej polityki tamtych lat do czasów sprzed 1989 roku, kiedy to Kreml decydował o tym, kto rządził będzie w Warszawie.