Białoruś
Łukaszyści ponownie zdemolowali miejsce pamięci w Kuropatach. Wyrwali krzyże z polskimi napisami
Po raz kolejny w ostatnich miesiącach zdewastowano miejsce pamięci w Kuropatach na obrzeżach Mińska, gdzie spoczywa ok. 250 tys. ofiar represji stalinowskich, w tym Polacy – ofiary operacji polskiej NKWD oraz Zbrodni Katyńskiej.
Który Donald Tusk jest prawdziwy? Ten z opozycji czy jako premier? SPRAWDZAMY
Donald Tusk był z "gospodarską" wizytą na granicy z Białorusią. Mówił o potrzebie wzmocnienia zapory, o tym, że mamy do czynienia z elementami wojny hybrydowej, którą polskiemu państwu wytoczyli Władimir Putin i Alaksander Łukaszenka. Dlaczego na podobne deklaracje nie stać było lidera Koalicji Obywatelskiej jesienią 2021 roku? Może warto choć raz powiedzieć: "przepraszam, myliłem się"?
"Inspekcja" atomu na Białorusi. Łatuszka: wojna informacyjna wymierzona w Ukrainę i jej sojuszników
Na Białorusi trwa inspekcja środków przenoszenia taktycznej broni jądrowej, w tym wyrzutni Iskander i samolotów Su-25. Są one przystosowane do przenoszenia rosyjskiej taktycznej broni jądrowej, rozmieszczonej na terytorium Białorusi w ub.r. Reżim w Mińsku ogłosił swoje działania niemal równo z zapowiedzią Władimira Putina o przeprowadzeniu rosyjskich manewrów z wykorzystaniem broni atomowej. – To potwierdza, że Łukaszenka jest na smyczy Putina. Wystarczyło, że Putin sam to ogłosił, a Łukaszenka natychmiast przystąpił do działania. To nic innego jak wojna informacyjna przeciwko krajom Zachodu, by nie dozbrajały Ukrainy i by nie odważyły się wysłać tam swoich wojsk. Od tego, jaka będzie decyzja Zachodu czy poszczególnych państw w tej sprawie, zależeć będzie dalsze zaostrzanie atomowej retoryki przez oba reżimy – mówi w rozmowie z portalem Niezależna.pl Paweł Łatuszka, zastępca szefa Zjednoczonego Gabinetu Tymczasowego Białorusi, były ambasador Republiki Białorusi w Polsce.