Barcelona
„Widzieliśmy pierwsze uderzenie" - relacja świadka, która mrozi krew. "To było dziecko na wózku”
- Szedłem tym pasażem z małżonką. Usłyszeliśmy potworny huk i było widać pierwsze uderzenie. To było dziecko na wózku, z którym szła matka – wspomina tragiczne pierwsze chwile zamachu w Barcelonie senator PiS Stanisław Kogut w rozmowie z Telewizją Republika.
„Wiedzieliśmy, że to się stanie” – mówi Polka mieszkająca w Barcelonie
– Od dawna omijaliśmy zatłoczone place i nie chodziliśmy na imprezy plenerowe, bo ryzyko zamachu było ogromne. Obserwując co się dzieje w mieście, wiedzieliśmy, że to w końcu się stanie – opowiada portalowi Niezalezna.pl Dorota Studnicka, która od wielu lat mieszka w Barcelonie.