Jak pisze dziś dziennik "Wall Street Journal" - Polska opowiada się za tym, by następny sekretarz generalny NATO pochodził z jednego z państw wschodniej flanki Sojuszu. (...) Najlepiej z kraju, który był niegdyś częścią ZSRR, co byłoby mocnym sygnałem dla Rosji. Jak dodaje gazeta - Warszawa sprzeciwia się jednocześnie wyborowi premier Danii Mette Frederiksen, która jest uważana za kandydatkę cieszącą się najszerszym poparciem wśród 31 członków NATO.
Głównym przesłaniem szczytu NATO będzie pokazanie, że Ukraina nadal ma szerokie wsparcie Sojuszu - powiedział sekretarz generalny NATO Jens Stoltenberg po spotkaniu z prezydentem USA Joe Bidenem. Podkreślił, że dzięki pomocy USA i innych sojuszników Ukraina jest w stanie czynić postępy na polu bitwy.