Zmierzający w kierunku Moskwy najemnicy z Grupy Wagnera przebili się przez pierwsze barykady - podał portal visegrad24. Zamieszczono nagranie przedstawiające zniszczone blokady i przejeżdżające przez nie pojazdy. Droga była zablokowana ustawionymi na niej wywrotkami, ale dla Wagnerowców był to żaden problem.
- To, co się obecnie dzieje w Rosji może być nazywane puczem czy wojną domową, przygotowanym działaniem przez właściciela najemniczej Grupy Wagnera Jewgienija Prigożyna, ale na tej sytuacji może przy okazji skorzystać Ukraina - uważa były ambasador RP w Kijowie, Jan Piekło. Nie wyklucza, że rozpoczął się "rozpad Rosji". "Zdaje się, że to już się dzieje na naszych oczach i zapobiec temu będzie bardzo trudno" - dodał.