Na Telegramie rosyjski kanał Dva Mayora, który generalnie cały czas - do tej pory - opowiadał się po stronie rebeliantów, grozi rosyjskim cywilom odwetem za zaangażowanie się w konflikt. „Wszyscy, którzy ulegną prowokacjom kampanii informacyjnych i zabaw, zostaną surowo ukarani. Ludność cywilna nie powinna angażować się w konflikt" - napisano.
W mediach społecznościowych pojawiła się informacja, jakoby "rosyjskie lotnictwo przeprowadzało naloty na kolumny Wagnera PMC poruszające się w kierunku Moskwy na autostradzie M4". W regionie miasta położonego około 500 km od Moskwy trwają obecnie zacięte walki.
W mediach społecznościowych wrze od doniesień z Rosji. Jewgienij Prigożyn, właściciel rosyjskiej najemniczej Grupy Wagnera, który razem ze swoimi oddziałami zajął Rostów nad Donem, domaga się spotkania z szefem sztabu generalnego Walerijem Gierasimowem i ministrem obrony Siergiejem Szojgu. Jeśli odmówią, będzie kontynuował blokadę miasta Rostów i kontynuował atak na stolicę, Moskwę. Czy to z tego powodu białoruski dyktator opuszcza swój kraj...?