- Przy podchodzeniu do lądowania rozległ się "co najmniej jeden głośny huk" - twierdzi ocalały ze środowej katastrofy azerbejdżańskiego samolotu Embraera-190 Subhonkul Rachimow. Według medialnych źródeł w rządzie przyczyna tragedii, w które zginęło co najmniej 38 osób jest jasna - w maszynę trafiła rosyjska rakieta. Przewodniczący podkomisji smoleńskiej Antonii Macierewicz jest zdania, że zdarzenie przypomina katastrofę z 10 kwietnia 2010 r. nad Smoleńskiem.
W katastrofie samolotu Embraer 190, który w środę rano rozbił się nieopodal miasta Aktau na kazachstańskim wybrzeżu Morza Kaspijskiego zginęło 38 osób - poinformował wicepremier Kazachstanu Kanat Bozumbajew. W sieci pojawiły się nagrania, ukazujące fragmenty kadłuba zaraz po rozbiciu. Widać na nim ślady, przypominające takie, jak po ostrzelaniu. Jeszcze bardziej niepokojące są pierwsze spekulacje.