Stołeczna policja podała, że w walkach pod budynkiem więzienia zginęły 33 osoby, a 15 zostało rannych. Tożsamość zabitych i rannych nie została podana. Poinformowano, że schwytano 150 zbiegów.
Ministra sprawiedliwości powiedziała w rozmowie ze stacją Miramar TV, że niepokoje rozpoczęły się wewnątrz więzienia i nie miały nic wspólnego z protestami na ulicach miasta. Odmiennego zdania jest policja.
Według danych podanych we wtorek przez ministra spraw wewnętrznych co najmniej 21 osób zginęło w zamieszkach w stolicy kraju.
DEVELOPING| Amid ongoing protests in Mozambique, reports of a prison break have surfaced. Journalist Clemente Carlos shares the latest from Maputo. pic.twitter.com/FSCyUvjPK3
— SABC News (@SABCNews) December 25, 2024
Według centralnej komisji wyborczej wybory 9 października wygrał Daniel Chapo - kandydat partii Frelimo, która rządzi Mozambikiem nieprzerwanie od uzyskania niepodległości w 1975 roku. Miał on otrzymać 71 proc. głosów, a kandydat opozycji Venancio Mondlane - 36 proc. Rada Konstytucyjna, czyli sąd najwyższy w Mozambiku, podała we wtorek jednak inne wyniki głosowania. Zgodnie z nimi Chapo uzyskał około 65 proc. głosów, a Mondlane - około 24 proc.; w równolegle przeprowadzonych wyborach parlamentarnych przyznała również Frelimo mniej miejsc, niż centralna komisja wyborcza. Nie wyjaśniono przyczyny tych różnic.
Opozycja twierdzi, że wybory prezydenckie wygrał Mondlane z poparciem na poziomie 53 proc. W zgodnych opiniach zachodnich obserwatorów wybory nie były ani wolne, ani uczciwe. Kandydat opozycji odrzucił ogłoszone w poniedziałek wyniki.
More than 1500 prisoners escaped from a Maputo prison during the third day of unrest in Mozambique, following the electoral victory of the ruling party, denounced by the opposition as fraudulent pic.twitter.com/5DNxTWA4YB
— AlexandruC4 (@AlexandruC4) December 25, 2024
Kiedy pod koniec października centralna komisja wyborcza Mozambiku ogłosiła rezultaty głosowania wywołało to masowe protesty. Demonstranci wyszli na ulice wielu miast; doszło do starć ze służbami porządkowymi, w których zginęło co najmniej 130 osób. Niepokoje społeczne wpłynęły już na działalność zagranicznych firm, w tym australijskiej firmy wydobywczej South32; z powodu zamieszek sąsiednia Afryka Południowa tymczasowo zamknęła główne przejście graniczne z Mozambikiem.
Nowy prezydent Mozambiku ma zostać zaprzysiężony w styczniu.