Po inauguracyjnym triumfie nad Chorwacją 3:1 w holenderskim Arnhem, Polska, jako współgospodarz mistrzostw świata siatkarek, będzie rywalizować już przed własną publicznością. We wtorek o godz. 20.30 w Gdańsku podopieczne Stefano Lavariniego zmierzą się z Tajlandią.
Polscy siatkarze po raz trzeci z rzędu mogą stanąć na najwyższym stopniu podium Mistrzostw Świata. Odprawili z kwitkiem kolejnych rywali, a przed nimi już tylko jedna przeszkoda - w finale, który rozpocznie się o 21.00 czekają Włosi. Media w tym kraju wskazują, że to biało-czerwoni są wielkim faworytem. Oby się nie mylili. Przypominamy, jak wyglądały mecze o złoto w 2014 i 2018 roku.
Polscy siatkarze po wyeliminowaniu Tunezji w 1/8 mistrzostw świata, zagrają w czwartek w Gliwicach w ćwierćfinale z zespołem USA. „Spodziewam się dreszczowca. Dalej przejdzie drużyna, która wykorzysta swoje szanse” – powiedział środkowy polskiego bloku Jakub Kochanowski.