"Quo vadis" niepotrzebnie pozostawiono na liście lektur obowiązkowych, jest niezrozumiałe - powiedziała PAP przewodnicząca Stowarzyszenia Nauczycieli Polonistów (SNaP) Irmina Warmiak. "To jest lektura niezrozumiała dla większości uczniów. Część klasy czyta ją pod przymusem albo wcale, nie rozumieją tego, co czytają. Język Sienkiewicza i nawiązania do początków chrześcijaństwa są dla nich bardzo trudne" - oceniła. Podczas prekonsultacji SNaP proponowało też, by z listy lektur usunąć m.in.: "Odprawę posłów greckich" Jana Kochanowskiego, "Nie-boską komedię" Zygmunta Krasińskiego czy "Zbrodnię i karę" Fiodora Dostojewskiego.
Każda kolejna rocznica majowej konstytucji z roku 1791 przypomina, że od kilku stuleci toczymy ciągłą walkę o kształt i suwerenność polskiego państwa. W walce tej grają zarówno sprzeczne w kierunkach i interesach stronnictwa polskie, wewnętrzne, jak i obce mocarstwa i potęgi. Słynna rycina, na której zobrazowano rozbiory Polski – trzech władców potęg zaborczych (Prus, Austrii i Rosji) dzieli się łupem nad mapą Rzeczypospolitej – ma sens ponadczasowy. Żywioły niemiecki i rosyjski były i są aktywne do dzisiaj na polu wtłaczania kraju nad Wisłą w obszar „peryferiów”, nad którymi uzurpują sobie władzę i wpływy.