Ile to może trwać? - pytał sędzia Jakub Iwaniec po kolejnym odroczeniu posiedzenia immunitetowego. Znowu z powodu działań prokuratury. Chodzi o sprawę tzw. aferę hejterską. S. Iwaniec przekazał również niepokojące konkluzje biegłego informatyka, który w opinii wskazał na "trop wschodni". O co chodzi?
Znam rozwiązanie zagadki, dlaczego Rafał Trzaskowski chciał debatować tylko z Karolem Nawrockim w Końskich. Celem makiawelicznej zagrywki jego sztabu było stworzenie wrażenia na młodym elektoracie Mentzena, że nie tylko Trzaskowski, ale i Nawrocki dyskryminują pozostałych kandydatów, w tym przede wszystkim Mentzena. Efektem miało być przekonanie tejże młodzieży, że istnieje jakiś spisek PO i PiS, czyli "PiS, PO – jedno zło". I nie warto w drugiej turze głosować w ogóle – pisze dla portalu Niezależna.pl Piotr Lisiewicz.
Nie odnotowano przypadków zbiorowego naruszenia porządku publicznego – twierdzi świętokrzyska policja o wydarzeniach podczas debaty w hali sportowej w Końskich. Tymczasem sztab Rafała Trzaskowskiego mówi o agresji i składa zawiadomienie do prokuratury. "Mówimy o zniszczeniu hali, próbach siłowego wtargnięcia do środka mimo jasnych wezwań o zaprzestanie natarcia, a także o awanturach i aktach agresji ze strony ludzi PiS oraz Telewizji Republika, którzy działali ramię w ramię" - argumentuje Wioletta Paprocka, szefowa sztabu Trzaskowskiego. Agresja była. Ale wobec dziennikarzy prawicowych stacji. Do policji wpłynęło już zgłoszenie o naruszenie nietykalności jednego z nich.