Młoda para Ukraińców, podejrzanych o usiłowanie zabójstwa obecnie 3-letniego synka kobiety, w połączeniu ze zgwałceniem ze szczególnym okrucieństwem i znęcaniem się nad nim, ma trafić na obserwację w warunkach szpitalnych – zdecydował sąd w Tarnobrzegu.
Marek „Miś” Mastalerz był polskim wolontariuszem, niosącym pomoc Ukraińcom w obliczu wojny. Został ranny w Ukrainie w wyniku rosyjskiego ostrzału i zmarł, mimo szeroko zakrojonej akcji ratunkowej. Spoczął na cmentarzu w Poznaniu. - Marek był oddany sprawie pomocy Ukrainie. Po zakończeniu tej, jak się okazało, ostatniej dla niego misji, chciał wrócić do spraw w swojej głównej pracy w Poznaniu, a potem znowu wyjechać na miesiąc do Donbasu. Udzielać pomocy humanitarnej i w razie potrzeby ewakuować ludzi – wspominają zmarłego w rozmowie z portalem Niezalezna.pl koledzy Marka.