20 maja, podczas przesłuchania Tomasza Sakiewicza, do siedziby Prokuratury Krajowej weszła grupa dziennikarzy Telewizji Republika oraz grupa posłów Prawa i Sprawiedliwości. Parlamentarzyści próbowali przeprowadzić kontrolę poselską, jednak było im to utrudniane. Zaprosił ich do swojego gabinetu zastępca Prokuratora Generalnego Tomasz Janeczek, którego dwa dni później Waldemar Żurek zawiesił na 6 miesięcy.
Żurek podjął jeszcze jedną zdumiewającą decyzję. Powołał zespół śledczy, który ma wyjaśniać wydarzenia z 20 maja. Jego szefową została prok. Ewa Wrzosek. To wywołało liczne komentarze prawników.
"Myślałem, że powołanie przez Żurka w Prokuraturze Krajowej zespołu prokuratorów do spraw afery Epsteina będzie kuriozum roku. Rekordem absurdu. Himalajami śmieszności, na które nikt rozsądny już się nie wdrapie. Ale po raz kolejny nie doceniłem człowieka"
- napisał na X poseł Zbigniew Ziobro, były minister sprawiedliwości.
Minęło kilka dni i sprawdziliśmy co się dzieje w tej sprawie. Jak wiadomo, zespół będzie dwuosobowy. Oprócz Wrzosek, należy do niego prok. Artur Folga. Do niedawno jeszcze w "rejonie" na stołecznej Ochocie, ostatnio na delegacji w Prokuraturze Okręgowej w Warszawie, a teraz znaczący awans.
"Prokurator Artur Folga decyzją Prokuratora Krajowego z dnia 27 maja 2026 roku został delegowany do Prokuratury Krajowej na wniosek Prokuratora Generalnego na okres od dnia 28 maja 2026 roku do dnia 27 listopada 2026 roku"
- poinformowała Niezalezna.pl prok. Anna Adamiak, rzecznik Prokuratora Generalnego.
A Wrzosek?
"Pozostaje delegowana do Ministerstwa Sprawiedliwości" - dodała prok. Adamiak.
O tyle to dziwne, że zespół formalnie będzie działał przy Wydziale Spraw Wewnętrznych Prokuratury Krajowej. To zdumiewa prokuratorów, z którymi rozmawialiśmy.
"Zdarzało się w przeszłości, że w zespole prokuratorzy byli z różnych jednostek. Nigdy nie słyszałem jednak o sytuacji, aby szef zespołu był w innej jednostce niż ta, w której zespół pracuje" - tłumaczy jeden z nich. - "W mojej ocenie realne kierowanie pracą takiego zespołu będzie fikcją. Wynika to z pragmatyki służbowej oraz funkcjonalności takiego zespołu, czy zasad logicznego rozumowania. Jak można kierować pracą zespołu, wykonywać czynności, na bieżąco wydawać polecenia, pracować w ramach zespołu, który funkcjonuje w konkretnej jednostce prokuratury - nie pracując w tej jednostce".
Inny rozmówca zaznacza: "Delegowanie do Ministerstwa Sprawiedliwości i delegowanie do Prokuratury Krajowej są w ustawie traktowane jako odrębne formy delegowania".
"Nie może być delegowana do pracy w dwóch miejscach na raz w tym samym czasie. Jeśli została przydzielona do zespołu w Prokuraturze Krajowej będąc w Ministerstwie Sprawiedliwości, to mówi wszystko o funkcjonowaniu takiego zespołu" - podkreślił.