prokuratura
Szczerba i Jaskulski wchodzą do gry. Biegną do prokuratury z... zawiadomieniem na prezydenta
Temat rzekomo płatnych spotkań z prezydentem Karolem Nawrockim nie schodzi z politycznej agendy. Po medialnych doniesieniach, którym stanowczo zaprzeczyli rzecznik prezydenta Rafał Leśkiewicz i sam Nawrocki, sprawa doczekała się kolejnego odcinka – tym razem z udziałem prokuratury. Michał Szczerba i Patryk Jaskulski zawiadomili Prokuraturę Krajową o podejrzeniu płatnej protekcji związanej z dostępem do głowy państwa. Szczerba przekonuje, że sytuacja jest „bardzo niepokojąca”. Prezydent ma jednak na tę sprawę zupełnie inną odpowiedź: „Nikt nie musi płacić za spotkanie z prezydentem”.
Pełczyńska-Nałęcz przesłuchana. "Najwyraźniej jestem świadkiem w swojej własnej sprawie"
Katarzyna Pełczyńska-Nałęcz została przesłuchana przez prokuraturę. Spędziła tam 3,5 godziny. Sprawa dotyczyła sytuacji sprzed ponad 10 lat, gdy była ambasadorem w Moskwie. - Pytania dotyczyły tylko mnie i mojej rodziny. Najwyraźniej jestem świadkiem w swojej własnej sprawie - skomentowała polityk i zasugerowała, że wyciągana obecnie sprawa może mieć podłoże polityczne.
Żurek znów grozi prezydentowi? Padły słowa o „rygorach” i „rażącym łamaniu konstytucji”
Waldemar Żurek pytany w Sejmie o możliwość nieodebrania przez prezydenta Karola Nawrockiego ślubowania od Macieja Berka, przypomniał o toczącym się postępowaniu i zagroził przed konsekwencjami niestawienia się na wezwanie prokuratury. „Musi się stawić, bo inaczej będą rygory stosowane” – grzmiał. Żurek przekonywał również, że prezydent „ma odebrać ślubowanie, a nie może grzebać w życiorysach”, zarzucając Nawrockiemu „rażące łamanie konstytucji”.