Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Asystentka Siemoniaka dostała 170 tys. zł wsparcia dla powodzian. Jej salon nie działał dwa dni

Ponad 170 tysięcy złotych otrzymała w ramach pomocy powodziowej Jolanta Trytko-Warczak, przewodnicząca Rady Miejskiej w Nysie oraz asystentka społeczna ministra Tomasza Siemoniaka. Działaczka Koalicji Obywatelskiej zapewnia, że środki były jej potrzebne na utrzymanie miejsc pracy w prowadzonym przez nią salonie urody. Społeczność wskazuje jednak, że w miejscu prowadzonej przez nią działalności było zaledwie kilka centymetrów wody, a samo przedsiębiorstwo nie działało... dwa dni.

O sprawie poinformowało Stowarzyszenie Nysa Patrzy. Z opublikowanych przez nie dokumentów wynika, że przewodnicząca nyskiej rady otrzymała pomoc powodziową dwa razy:

  • ponad 65 tys. zł pod koniec listopada 2024 roku 
  • ponad 106 tys. zł pod koniec lutego 2025 roku

Z dyskusji pod komentarzami wynika, że salon Trytko-Warczak nie działał przez dwa dni 16-17 września 2024 roku. Co więcej, na profilu Facebookowym przedsiębiorstwa już 17 września ukazał się komunikat o treści "Kochani zapraszamy jutro na umówione wizyty. Stan ewakuacji odwołany".

Szkody udokumentowane?

Dokumenty Stowarzyszenia Nysa Patrzy wskazują, że o przyznaniu środków zadecydowało Starostwo Powiatowe w Nysie. Nim kieruje Daniel Palimąka, wieloletni polityk Koalicji Obywatelskiej. W rozmowie z portalem "O!Polska" zaprzecza, jakoby brał udział w podziale środków. 

"Nie uczestniczyłem w procedowaniu tej pomocy. Nie widziałem żadnej listy beneficjentów ani wnioskodawców i nawet o nią nie prosiłem. Program realizował Powiatowy Urząd Pracy"

– powiedział.

Z kolei dyrektor PUP w Nysie w rozmowie z portalem twierdzi, że we wniosku firmy Trytko-Warczak znalazły się zdjęcia i dokumenty rzeczoznawcy. Jak twierdzi, "aby otrzymać pomoc, każdy musiał spełniać określone kryteria". 

Do sprawy odniosła się również sama przewodnicząca nyskiej rady. W oświadczeniu na Facebooku stwierdziła, iż choć lokal faktycznie nie działał przez dwa dni, to nie można było przez pewien czas wykonywać części usług, a "w rzeczywistości osuszanie trwało około trzech miesięcy.".

KO czeka na wyjaśnienia

Najwidoczniej wątpliwości mają również władze Koalicji Obywatelskiej. Rzecznik KO w województwie opolskim przekazał, że Trytko-Warczak została poproszona o złożenie wyjaśnień.

"Od ich treści zależeć będą dalsze kroki"

– oznajmił.

Nie jest jednak pewne, czy wypowiedź dla portalu padła przed opublikowaniem oświadczenia przez przewodniczącą.

Kolejny przykład wała?

Przypomnijmy, że Rada Nadzorcza Karkonoskiej Agencji Rozwoju Regionalnego odwołała we wtorek Annę Konieczyńską z funkcji wiceprezes spółki. Stało się to po tym, gdy działaczka Koalicji Obywatelskiej stała się główną bohaterką afery związanej z publiczną pomocą dla powodzian. Wirtualna Polska ustaliła, że Konieczyńska - rozdając środki z puli - przekazała 4,5 mln złotych przedsiębiorcom z jej bliskiego otoczenia. Jedną z firm prowadził jej mąż, drugą sąsiad, a trzecią właściciel lokalnej telewizji współpracującej z samorządem. 

Według ustaleń dziennikarzy, istnieją poważne wątpliwości dotyczące faktycznego wystąpienia szkód w przedsiębiorstwach. Dane straży pożarnej i analizy zdjęć satelitarnych nie potwierdziły zalania wskazanych nieruchomości. Sprawą zajmuje się CBA.

Źródło: niezalezna.pl, opolska360.pl

NAJNOWSZE Polska