Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Reklama
Polska

Żurek w TVN24: Albo zreformujemy sądy, albo czeka nas emigracja lub więzienie. Komentarze? "Zaczyna łapać"

Ja nie miałem złudzeń - albo spróbujemy teraz dotrzeć do społeczeństwa, zreformować sądy, albo nie znajdziemy sobie miejsca w tym kraju i będziemy musieli albo ratować się emigracją, albo wylądujemy w więzieniach - mówił na antenie TVN24 Waldemar Żurek, minister sprawiedliwości.

W lipcu podczas rekonstrukcji rządu, nowym ministrem sprawiedliwości został były już sędzia Waldemar Żurek, znany z politycznego zaangażowania i krytyki rządów Zjednoczonej Prawicy.

Reklama

- Potrzebuję dzisiaj ministrów, którzy podejmą działania w sposób bardzo stanowczy, twardy, bez wahania i to wymaga pewnych predyspozycji - powiedział w ubiegłym szef rządu Donald Tusk, pytany o wybór Waldemara Żurka na szefa MS.

- Ponieważ dostrzegam, że takie niebezpieczeństwo utraty demokracji jest czymś naprawdę poważnym, zrobię wszystko, żeby przywrócić praworządne państwo, żeby przywrócić zasady trójpodziału władzy i jednocześnie przestrzegać konstytucji i wszystkich traktatów międzynarodowych, które Polskę wiążą – mówił z kolei sam Żurek.

Jak to wygląda w praktyce? Już w pierwszych dniach swojego urzędowania Żurek pochwalił się czystkami w sądach - 46 zawieszonymi prezesami i wiceprezesami sądów, "koncepcjami" na Trybunał Konstytucyjny, Sąd Najwyższy i KRS i propozycją odwołania 44 komisarzy wyborczych.

Żurek: Albo zreformujemy sądy, albo emigracja lub więzienie

W poniedziałek na antenie TVN24 minister sprawiedliwości wprost stwierdził, że jego działania to nic innego, jak "ucieczka do przodu".

- W sytuacji gdy ponownie politycy, który by chcieli wprowadzić państwo autorytarne, dojdą do władzy, to na nic moje immunitety, na nic moja ciężka praca przez lata. Wiem, bo o tym mówią ci politycy otwarcie, że nie będzie już rozwleczenia w czasie, rozprawienia z z wrogiem, a tak uważają niezawisłych sędziów, albo niezależnych prokuratorów. Ja nie miałem złudzeń - albo spróbujemy teraz dotrzeć do społeczeństwa, zreformować sądy, albo nie znajdziemy sobie miejsca w tym kraju i będziemy musieli albo ratować się emigracją, albo wylądujemy w więzieniach

- powiedział Żurek.

Stowarzyszenie Ad Vocem nawiązało w komentarzu do białoruskiego szpiega Tomasza Szmydta, którego rekomendował przed laty Żurek.

- Były kolega i protegowany Pana Ministra, sędzia Tomasz Szmydt, przy wyborze opcji emigracja serdecznie i z uśmiechem zaprasza do siebie, jak się wydaje z jego wypowiedzi

- napisano.

 

Źródło: niezalezna.pl
Reklama