Dzisiaj w Warszawie odbyła się manifestacja środowiska nauczycieli i rodziców pod hasłem "Dobra Szkoła - Silna Polska". To protest przeciwko zmianom, jakie w edukacji dzieci i młodzieży chce wprowadzić szefowa MEN, Barbara Nowacka.
Dziś miałam zaszczyt odczytać list, który @prezydentpl Karol Nawrocki skierował do organizatorów manifestacji Dobra szkoła - silna Polska,
— Barbara Socha (@barbarasocha) June 14, 2026
Do rodziców i nauczycieli i wszystkich, którym leży na sercu dobro uczniów. pic.twitter.com/ZYwBuhQQXS
[Unia Europejska i ONZ] to są organizacje, które chcą zawłaszczyć polską szkołę za pomocą programów, za pomocą prania mózgów nauczycielom, za pomocą kampanii propagandowych, z którymi mamy w tej chwili do czynienia. To wszystko się dzieje na naszych oczach - mówiła podczas manifestacji Hanna Dobrowolska z Koalicji na Rzecz Ocalenia Polskiej Szkoły.
List do uczestników manifestacji skierował także prezydent RP, Karol Nawrocki. Odczytała go doradczyni prezydenta, Barbara Socha.
"Polska szkoła powinna rozwijać kompetencje potrzebne we współczesnym świecie, ale jednocześnie pozostać wierna wartościom, które przez pokolenia budowały siłę naszego narodu. Powinna uczyć myślenia, odpowiedzialności, szacunku dla drugiego człowieka, miłości do Ojczyzny oraz znajomości własnej historii i kultury. Rodzice mają prawo oczekiwać, że szkoła będzie ich w tym wspierać, a nie zastępować ich wychowawczą rolę czy odrywać młode pokolenie od wartości, które przez wieki kształtowały polską wspólnotę narodową"
- napisał prezydent Nawrocki.
"W ostatnich latach obserwujemy coraz częstsze próby przebudowy systemów edukacyjnych w wielu państwach Europy. Tym bardziej potrzebna jest dziś poważna, spokojna i oparta na dialogu debata o kierunkach zmian w polskiej szkole" - dodał, zaznaczając, że coraz więcej rodziców jest zaniepokojonych zmianami proponowanymi przez MEN.
Prezydent Nawrocki przypomniał również o zawetowaniu prawa oświatowego, które miało tworzyć ramy do reformy Nowackiej.
"Uważam, że szkoła potrzebuje stabilności, wysokich standardów nauczania i rozwiązań budujących zaufanie społeczne, a nie działań prowadzących do chaosu organizacyjnego, ideologizacji procesu kształcenia oraz eksperymentowania na całych rocznikach uczniów. Polska szkoła nie może się stać narzędziem realizacji doraźnych projektów politycznych ani miejscem wdrażania rozwiązań, których skutków dla przyszłych pokoleń nikt nie jest dziś w stanie przewidzieć i które mogą się okazać niezwykle trudne do odwrócenia"
- napisał w liście prezydent RP.