Szef ministerstwa sprawiedliwości podczas poniedziałkowej konferencji prasowej został zapytany o kwestię czterech sędziów-elektów TK, którzy wzięli udział w sejmowym happeningu - z udziałem notariusza - składając "pseudoślubowanie wobec prezydenta" - bez obecności prezydenta. Odpowiadając na pytanie, Żurek stwierdził, iż oczekuje od tych osób, że zrobią „wszystko, co jest możliwe prawnie”, aby móc rozpocząć pełnienie funkcji sędziów Trybunału.
Wczoraj w programie "Gabinet Sakiewicza" na antenie TV Republika prezes TK Bogdan Święczkowski przyznał wprost: nie ma innej możliwości, by nawiązać stosunek służbowy w Trybunale, niż złożenie ślubowania w obecności prezydenta. Prezes przyznał, że sędziowie-elekci nie są sędziami TK, którzy mogliby orzekać, mogliby otrzymać wynagrodzenia i taki stan rzeczy będzie trwał, dopóki prezydent nie poinformuje o przyjęciu ślubowania.
Otoczenie prezydenta już skomentowało zapowiedzi Waldemara Żurka:
Tomasz Sakiewicz: powoli znajdujemy się już po tej ciemnej stronie
Do słów Żurka odniósł się red. Tomasz Sakiewicz, prezes TV Republika w komentarzu zatytułowanym "Samolikwidacja demokracji".
Minister Sprawiedliwości Waldemar Żurek chce wsadzać do więzienia doradców prezydenta za to, że głowa państwa podejmuje inne decyzje niż życzy sobie tego rząd. W normalnych warunkach po takiej wypowiedzi minister zostałby obowiązkowo skierowany na badania psychiatryczne.
– ocenił dziennikarz, dodając: "widać, że normalnie już nie jest".
Wskazał, że "mamy wiele przykładów tego, że w demokratyczny sposób do władzy można dopuścić ludzi, którzy nienawidzą demokracji".
W ocenie Sakiewicza, "kryzys zaczyna się wtedy, kiedy zaczyna się podważać podstawowe cechy ustroju demokratycznego, do których należy wolność słowa, wolność wyznania i inne podstawowe prawa człowieka".
"Kto głosuje na takich ludzi, dołącza do tradycji długiego ciągu nieszczęść, szczególnie charakterystycznych dla dwudziestego wieku. To, że brakuje reakcji samego rządu na wypowiedzi podważające sens demokracji, świadczy o tym, że powoli znajdujemy się już po tej ciemnej stronie" - podsumowuje red. naczelny "Gazety Polskiej".