Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Skandaliczne słowa koalicjanta Tuska po zajściach w Berlinie. „Chuligani”, „rozróby”, „awantura”

Zamiast stanąć w obronie Polaków poturbowanych przez niemiecką policję w Berlinie, poseł Centrum Sławomir Ćwik uderzył w samych uczestników manifestacji. Członków Ruchu Obrony Granic oskarżył o próbę wywołania awantury, nazwał ich chuliganami i stwierdził, że wykorzystują krzyż do politycznych rozrób. Wszystko to w reakcji na wydarzenia, podczas których kilku Polaków trafiło do szpitala po interwencji niemieckich funkcjonariuszy.

Autor:

We wtorek członkowie Ruchu Obrony Granic przybyli do Berlina w miejsce głazu ustawionego w pobliżu niemieckiego parlamentu, który ma upamiętniać polskie ofiary II wojny światowej. Chcieli tam postawić symboliczny krzyż, jednak nie zgodziła się na to niemiecka policja. Doszło do brutalnego ataku na zgromadzonych Polaków. Zaraz po odśpiewaniu Roty członkowie Ruchu Obrony Granic ruszyli z krzyżem w kierunku miejsca pamięci ofiar Niemców w czasie II wojny światowej. W tym momencie niemiecka policja zaatakowała demonstrujących. Funkcjonariusze zaczęli kopać i bić ich pięściami. Część członków ROG trafiło do szpitala. 

Sytuacja jest absolutnie niedopuszczalna. Patrząc na te obrazki, które do nas tutaj docierają, gdzie polscy obywatele są turbowani, przepychani, w sposób absolutnie nieakceptowalny traktowani przez policję niemiecką

– skomentował szef prezydenckiego Biura Polityki Międzynarodowej - Marcin Przydacz.

Szokujące słowa Ćwika. "Chcieli wywołać awanturę"

O napaść niemieckiej policji na Polaków w Berlinie został dziś zapytany w TV Republika Sławomir Ćwik, poseł Centrum. Przytaczamy dialog, jaki wywiązał się pomiędzy dziennikarzem stacji a posłem koalicji rządzącej:

A. Gajcy: Ruch Obrony Granic chciał postawić krzyż i tablicę przy pomniku upamiętniającym Polaków zabitych w czasie II wojny światowej. Dlaczego do dzisiaj nie ma żadnej reakcji pana premiera, szefa MSZ czy wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza?

S. Ćwik: Dzisiaj mamy podpisywać umowę i dziwię się, że grupka osób związanych z Robertem Bąkiewiczem starała się zrobić wszystko, żeby storpedować jej podpisanie. Tak to wyglądało. Mam wrażenie, że zależało im na wywołaniu awantury w Niemczech. Proszę sobie wyobrazić sytuację, że przyjeżdża grupa niemieckich polityków do Polski i chce gdzieś ustawić jakiś symbol bez uzgodnienia z polskimi władzami.

A. Gajcy: Ale mówimy o postawieniu krzyża i tablicy, które przypominałyby o skali ofiar i o tym, co spotkało naród polski. Obecnie organizowane są całodobowe warty, stoją namioty i tak dalej...

S. Ćwik: Wyobraźmy sobie, że obok Grobu Nieznanego Żołnierza Niemcy przyjeżdżają i chcą coś postawić. Nawet jeśli byłby to krzyż.

A. Gajcy: Ale to był pomnik upamiętniający Polaków zamordowanych podczas II wojny światowej.

S. Ćwik: To miejsce zostało ustalone przez władze państw. A tutaj przyjeżdża grupa osób, która chce zrobić coś po swojemu.

A. Gajcy: Czy pana zdaniem niemiecka policja zareagowała właściwie?

S. Ćwik: Ta grupa miała możliwość demonstrowania w wyznaczonym miejscu. Miała też możliwość pojedynczego podejścia do obelisku upamiętniającego pomordowanych. Chcieli jednak zrobić to po swojemu, mimo że wcześniej zostali uprzedzeni, iż w takim przypadku zostaną zastosowane środki przymusu.

A. Gajcy: Dobrze, ale zostali pobici polscy obywatele w Berlinie. Dlaczego państwo polskie nie upomina się o swoich obywateli? Dlaczego nie ma reakcji MSZ? Jedyna informacja jest taka, że działa konsul na miejscu. Czy to nie za mało?

S. Ćwik: Konsul musi oczywiście przekazać raport do ministerstwa. Minister powinien się z nim zapoznać i zapewne wtedy pojawi się informacja. Jeżeli okaże się, że grupa osób wywołała zamieszki w Niemczech, to sytuacja będzie wymagała oceny.

A. Gajcy: Niosąc tablice? Przecież tam nie było żadnej rozróby. Nie niszczono mienia i nie złamano prawa.

S. Ćwik: Wykorzystywanie symboliki religijnej do rozrób przez chuliganów jest dla mnie jeszcze gorsze niż gdyby tego krzyża nie było. Oni po prostu wykorzystują przedmiotowo krzyż, czyli najważniejszy symbol religijny w Polsce, do własnej działalności politycznej, żeby robić rozróby. 

A. Gajcy: Ale chcieli postawić pomnik upamiętniający ofiary II wojny światowej.

S. Ćwik: Takie pomniki uzgadnia się między władzami państw. Na tę chwilę ustalono obelisk. Oni chcieli zrobić coś innego. Nie wiem, co chcieli zrobić.

A. Gajcy:  Czy reakcja rządu w tej sprawie nie jest katastrofalnym błędem?

S. Ćwik: Myślę, że reakcja będzie spokojna i wyważona, gdy będziemy dokładnie wiedzieli, co się wydarzyło. Moim zdaniem Robert Bąkiewicz chciał wywołać kolejną awanturę, żeby zebrać jeszcze więcej pieniędzy. Pojawiły się już przecież kolejne zbiórki, żeby swoich wierzycieli spłacić, którym jest winien kilka milionów złotych.

A. Gajcy:  A nie chciałby pan, żeby powstał pomnik pamięci ofiar II wojny światowej?

S. Ćwik: Oczywiście, że chciałbym. Te osoby zasługują na pamięć.

A. Gajcy:  Dlaczego więc pana zdaniem MSZ nie zasługuje na krytykę za brak reakcji?

S. Ćwik: Jeżeli Ministerstwo Spraw Zagranicznych ma się zajmować chuliganami, który robią rozróby poza Polską, to ja mam trochę inne oczekiwania, co do działalności MSZ. 

A. Gajcy: Czyli uważa pan, że reakcja rządu jest adekwatna?

S. Ćwik: Tej reakcji jeszcze będziemy się pewnie spodziewać i ją usłyszymy. Spodziewam się, że dzisiaj minister Sikorski w tej sprawie zabierze głos. Natomiast tak samo wyobrażam sobie, że gdyby przyjechała grupa chuliganów z AFD z Niemiec i chciała zrobić rozróby w Polsce... To oczekuję, że polska policja przeprowadzi tą akcję w ten sposób, że niemiecka będzie chciała przyjechać jeszcze na szkolenie. 

A. Gajcy: Ruch Obrony Granic to są chuligani?

S. Ćwik: Po tej aferze, która tutaj była widoczna. To, co wczoraj widziałem - te nagrania, gdzie byli uprzedzani przez policję: proszę tego nie robić, nie mają państwo zezwolenia, bo go nie mieli, nie zgłosili żadnej demonstracji...

A. Gajcy: Nikt jednak nie zaatakował niemieckich policjantów. Chcieli jedynie przejść z jednego miejsca na drugie.

S. Ćwik: Chcieli przejść siłowo w miejsce, którego policja nie dopuściła.

A. Gajcy:  Nie użyli żadnej siły.

S. Ćwik: Samo forsowanie policyjnych zabezpieczeń jest działaniem.

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej

AKTUALNE PETYCJE

NAJNOWSZE Polska