Dziennikarz śledczy Leszek Kraskowski został zatrzymany 6 czerwca 2026 r. na polecenie prokuratury. Następnie Sąd Rejonowy w Piasecznie zastosował wobec niego trzymiesięczny areszt tymczasowy. Kraskowski był znany z ujawniania niewygodnych dla Romana Giertycha, adwokata i wiceprzewodniczącego KO, informacji.
Sprawa zatrzymania dziennikarza wywołała oburzenie części środowisk dziennikarskich, a także Rzecznika Praw Obywatelskich.
Jak ujawnił portal niezalezna.pl, dziennikarza zatrzymano z dala od kamer, a wcześniej śledzono go w centrum handlowym. Jak ustalił portal Niezalezna.pl, policjanci z Piaseczna nie zarejestrowali akcji, bo komenda... nie miała ani jednej kamery nasobnej. Kluczową rolę w przeszukaniu mieszkania Kraskowskiego odegrała skłócona z dziennikarzem żona, która jest stroną w postępowaniu.
Jak przekazał mec. Łukasz Pawelski, dziennikarz przez kilka dni, mimo próśb, nie miał kontaktu z pełnomocnikiem, a warunki jego pobytu w areszcie były niewłaściwe – miał zostać pogryziony przez pluskwy i nie otrzymać odpowiedniej odzieży.
Przypadek Leszka Kraskowskiego wpisuje się w szereg działań państwa wobec niezależnych dziennikarzy. Wcześniej - ofiarą tych represji padli i wciąż padają dziennikarze TV Republika i mediów Strefy Wolnego Słowa.
Fałszywe alarmy, absurdalne prokuratorskie zarzuty, grzywny, próby zwalniania z tajemnicy dziennikarskiej, zakładanie kajdanek czy areszt - to najbardziej dobitne przykłady prześladowań dziennikarzy niezależnych mediów w Polsce rządzonej przez koalicję 13 grudnia.
Skala represji rośnie przy milczeniu instytucji międzynarodowych.
Czas powiedzieć DOŚĆ!
Adam Borowski, szef warszawskiego Klubu "Gazety Polskiej" wzywa na protest w obronie dziennikarza Leszka Kraskowskiego, ujawniającego niewygodne fakty dla ludzi obecnej władzy.
Protest odbędzie się przed budynkiem Aresztu Śledczego Warszawa-Białołęka przy ul. Ciupagi 1 w środę, 17 czerwca, o godzinie 17.30.
OBROŃMY WOLNOŚĆ SŁOWA.