Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

"Wariatkowo". Były wiceminister sprawiedliwości ostro o pseudoślubowaniu w Sejmie

"Te wyobrażenia wynikają z tego, że ten dwugodzinny prezydent Trzaskowski jest dalej ich prezydentem, nie szanują wyboru 10,5 mln osób, którzy wybrali Karola Nawrockiego na prezydenta. Po drugie - nie szanują Konstytucji, która jasno stanowi, że prezydent jest strażnikiem Konstytucji" - mówił w TV Republika Michał Woś. Były wiceminister sprawiedliwości odniósł się w ten sposób do wydarzeń, które mają odbyć się dziś w polskim Sejmie.

Autor:

W czwartek czworo kandydatów wybranych na sędziów TK, ale niezaprzysiężonych przez prezydenta Karola Nawrockiego, ma o 12.30 złożyć "ślubowanie" w Sejmie przed marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym. Akt ten będzie nieważny, gdyż zgodnie z prawem sędziowie Trybunału ślubują przed prezydentem RP. 

Dziś rano szef KPRP - Zbigniew Bogucki - opublikował oświadczenie w tej sprawie. "Ostentacyjne i świadome działania sprzeczne z ustawą powinny być traktowane jako odmowa złożenia ślubowania w trybie przewidzianym w art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. (...) Taka odmowa wywołuje zaś skutek wprost przewidziany w art. 4 ust. 2 wskazanej ustawy, zgodnie z którym odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego" - napisał.

"Wariatkowo"

O to, co dokładnie wydarzy się dziś w Sejmie, został zapytany na antenie Republiki Michał Woś, były wiceminister sprawiedliwości. Swoją odpowiedź podzielił na "trzy warstwy".

Pierwsza - wariatkowo. Możemy się z tego śmiać, żartować, mówić o tym, że mogą sobie zwołać kółko wędkarskie i sobie ślubować. Druga warstwa, co do konsekwencji, czyli tego, czy ci ludzie zostaną sędziami czy nie zostaną - nic się nie wydarzy. Będzie tak, że równie dobrze ten sam skutek miałoby to zaprzysiężenie przed kółkiem wędkarskim. Trzecia rzecz, bo też nie możemy mówić, że zupełnie nic się nie wydarzy - ci ludzie, popełniając przestępstwo, i ci pseudo-sędziowie i Czarzasty, zaciągają na siebie gigantyczną odpowiedzialność. W przyszłości odpowiedzialność karną. Co do tego nie mam najmniejszych wątpliwości.

– powiedział w programie Michała Rachonia.

Dyrektor programowy Republiki zwrócił uwagę, iż "sprawa jest super-poważna. Marszałek Czarzasty mówi, że bierze na to współodpowiedzialność. To kto jeszcze, poza Czarzastym, w tej sprawie, bierze na siebie odpowiedzialność i za co?" - zapytał swojego rozmówcy. 

Przede wszystkim ci anty-sędziowie, pseudo-sędziowie, którzy tam dzisiaj się stawiają i tę inscenizację urządzają. Prawo w tej materii jest jasne. Tyle razy to wałkowaliśmy, że wszyscy już wiedza i pamiętają: ślubowanie składa się wobec prezydenta RP. To jest art. 4 ustawy o statusie sędziów TK. To nie jest tak, jak mówią w TVN, że wobec nie oznacza "w obecności". Otóż, ja tym wszystkim ludziom chcę powiedzieć: takim podstawowym sposobem interpretacji prawa jest wykładnia językowa. Jak coś jest jasne, nie wymaga tłumaczenia. I co to znaczy "wobec"? Wystarczy, że prawnicy otworzą sobie słownik języka polskiego. "Wobec" jest to przyimek komunikujący o obecności danej osoby w czasie danego zdarzenia. 

– przypomniał.

Następnie, zwrócił się do TVN-u. "Drogi TVN-ie, jeśli oglądacie, wrzućcie sobie to na pasek: wielki słownik języka polskiego, zgodnie z ministerstwem nauki i szkolnictwa wyższego, podaje, że wobec oznacza "w obecności tego, o czym lub o kim mowa". To jest definicja słowa "wobec". Nie mają wątpliwości autorzy słownika języka polskiego. Wątpliwości mają "autorytety"".

Te wyobrażenia wynikają z tego, że ten dwugodzinny prezydent Trzaskowski jest dalej ich prezydentem, nie szanują wyboru 10,5 mln osób, którzy wybrali Karola Nawrockiego na prezydenta. Po drugie - nie szanują Konstytucji, która jasno stanowi, że prezydent jest strażnikiem Konstytucji. Stoi na straży przestrzegania ustaw Konstytucji i ustaw. Jeżeli w ustawie mamy napisane, że warunkiem niezbędnym do tego, żeby sędzia TK podjął swoje czynności, jest ślubowanie wobec prezydenta RP, no to jest to działanie niezbędne. Jeśli oni sobie wyobrażają, że można prezydenta obejść - to z czego to wynika? Z tego, że zatracili wszelkie hamulce, że Konstytucja nie ma znaczenia. To jest, trzeba powiedzieć wprost, zamach stanu. 

– mówił Woś.

 

Autor:

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej