W sobotę wieczorem służby otrzymały anonimowe zgłoszenie o pożarze w domu rodzinnym prezydenta Karola Nawrockiego w Gdańsku. Straż pożarna oraz policja weszły siłowo do lokalu wyważając drzwi. Podczas kilkunastominutowej interwencji w mieszkaniu nie stwierdzono pożaru ani obecności jakichkolwiek osób.
Zdarzenie wpisuje się w szereg działań tego typu wymierzonych w dziennikarzy i pracowników telewizji Republika, b. szefa BBN Sławomira Cenckiewicza.
W związku ze zdarzeniami, posłowie PiS przeprowadzili szereg kontroli poselskich w siedzibach służb. - Wszędzie, gdzie nie byliśmy, tam słychać pogłos chaosu - powiedział na poniedziałkowej konferencji wiceprezes PiS Przemysław Czarnek. - Mamy wielki szacunek do funkcjonariuszy służb mundurowych [...] i wiemy, że to, co się dzieje od dwóch tygodni jest nienormalne. To chowanie głowy w piasek, udawanie Greka przez pana Tuska przez pana Kierwińskiego musi się skończyć - kontynuował.
Jak stwierdził, "jest dla wszystkich zupełnie oczywiste, że mamy do czynienia z serią prowokacji wymierzonych" w niezależne media oraz przedstawicieli opozycji. Podkreślił, że w przypadku wejścia do mieszkania rodzinnego prezydenta, służby musiały wiedzieć, do kogo ono należy.
"Generuje nam dwa wnioski alternatywne. Obydwa muszą nas skłaniać do decyzji o tym, że pan Kierwiński musi natychmiast odejść ze stanowiska, bo albo kompletnie nie panuje na służbami, kompletnie nie panuje nad tym, co się dzieje w Polsce - tak samo pan premier Donald Tusk - i rzeczywiście nie nadają się do tego, żeby sprawować te bardzo odpowiedzialne funkcje w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego państwa polskiego, albo sami stoją za prowokacjami"
– powiedział.
Według Czarnka, jasnym jest, że za skandaliczną interwencję w domu rodzinnym Karola Nawrockiego odpowiedzialność ponosi szef MSWiA, ale i cały rząd, w tym premier. - Zaczynamy od pogłosu Kierwińskiego, dlatego, że pogłos chaosu widać we wszystkich tych budynkach, ze stratą również dla wizerunku Policji, Straży Pożarnej i innych służb RP, których funkcje bardzo szanujemy, bo sami z nimi współpracowaliśmy przez wiele lat i wiemy, że potrafią znakomicie działać i potrafią nie uczestniczyć w tego rodzaju - powiedział.
Dodał, że przedmiotem wniosku o wotum nieufności będzie również nie przestrzegania konstytucji w związku z rozporządzeniem dotyczącym transkrypcji tzw. małżeństw w homoseksualnych w Polsce. - Nie mając żadnych podstaw, ani w ustawie, ani w Konstytucji, dokonał tego Kierwiński, a zatem również za to będzie ponosił odpowiedzialność - mówił.
"Wniosek o wotum nieufności wobec najgorszego ministra w zakresie bezpieczeństwa wewnętrznego w Polsce jest właśnie kierowany do laski marszałkowskiej"
– skwitował.