Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Pseudoślubowanie czterech osób wybranych do TK. Jest oświadczenie Kancelarii Prezydenta RP

- Ostentacyjne i świadome działania sprzeczne z ustawą powinny być traktowane jako odmowa złożenia ślubowania w trybie przewidzianym w art. 4 ust. 1 ustawy o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. (...) Taka odmowa wywołuje zaś skutek wprost przewidziany w art. 4 ust. 2 wskazanej ustawy, zgodnie z którym odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego - pisze w zamieszczonym na stronach Kancelarii Prezydenta RP oświadczeniu jej szef, Zbigniew Bogucki.

W czwartek czworo kandydatów wybranych na sędziów TK, ale niezaprzysiężonych przez prezydenta Karola Nawrockiego, ma o 12.30 złożyć "ślubowanie" w Sejmie przed marszałkiem Włodzimierzem Czarzastym. Akt ten będzie nieważny, gdyż zgodnie z prawem sędziowie Trybunału ślubują przed prezydentem RP.

Obserwuj Niezalezna.pl w Google! Wejdź na nasz profil i kliknij „Obserwuj w Google”

Dzisiaj w tej sprawie oświadczenie wydała Kancelaria Prezydenta RP. 

"Lekceważenie obowiązku"

W przedstawionym stanowisku, Zbigniew Bogucki, szef KPRP, wskazał, ze "działa w imieniu prezydenta RP". Zaplanowane na dzisiaj czynności określił jako "mające w istocie doprowadzić do zlekceważenia obowiązku złożenia ślubowania wobec prezydenta RP".

Przypomniał, że 1 kwietnia 2026 r. prezydent Karola Nawrocki odebrał ślubowanie od dwóch osób wybranych przez Sejm na stanowisko sędziego TK, a mimo to osoby te nie stawiły się jak dotychczas w Trybunale w celu rozpoczęcia orzekania.

"Podkreślić wypada, że w imieniu Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej kilkukrotnie przedstawiana była publicznie informacja, że w odniesieniu do pozostałych osób wybranych przez Sejm do sprawowania urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego, z uwagi na poważne wątpliwości co do prawidłowości procedury wyboru przeprowadzonej przez Sejm, sprawa wymaga dalszych analiz i wyjaśnienia z punktu widzenia wpływu tych wątpliwości na skuteczność podjętych uchwał. W realiach tej konkretnej sprawy proces wyjaśniania wątpliwości dotyczących skuteczności uchwał podjętych przez Sejm został dodatkowo utrudniony przez brak współdziałania ze strony Sejmu, w szczególności brak odpowiedzi na zadane pytania, a następnie zaprzestanie udzielania odpowiedzi przez Marszałka Sejmu. Okoliczność ta ma istotne znaczenie dla oceny, czy oraz w jakim zakresie możliwe było sprawne usunięcie powstałych wątpliwości, skoro organ dysponujący wiedzą i dokumentacją niezbędną do ich wyjaśnienia nie zapewnił w tym zakresie wymaganej współpracy. Niemniej należy jednoznacznie wskazać, że sprawy dotyczące tych czterech osób nie zostały zakończone, lecz pozostają nadal w toku procedowania przez jedyny właściwy na tym etapie organ konstytucyjny, jakim jest Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej" - wskazał w oświadczeniu Bogucki.

Bogucki przypomniał zapisy ustawy o statusie sędziów TK, które wskazują, że osoba wybrana do Trybunału składa ślubowanie wobec prezydenta RP.

"Oznacza to zarazem, że nie istnieje możliwość zastąpienia tego aktu inną formą ani innym trybem, który pozostawałby pozaustawowo określoną relacją z głową państwa. Co więcej, ustawodawca nie zakreślił Prezydentowi terminu, w którym ma on przyjąć ślubowanie"

- zaznaczył.

Nadmienił, że w kontekście czasu przyjęcia ślubowania ważny jest również wyrok TK z 3 grudnia 2015 r., w którym stwierdzono, że "w pewnych wyjątkowych okolicznościach mogą zaistnieć takie sytuacje, które w sposób obiektywny będą nakazywały Prezydentowi chronić wyższą wartość – niż niezwłoczne wypełnienie obowiązku przyjęcia ślubowania – jaką stanowi nadrzędność Konstytucji".

"Taki właśnie proces dokonywania oceny zgodności z prawem przeprowadza obecnie Prezydent w związku z niedochowaniem przez Sejm realizacji ważnych wartości, jakimi są: zasada indywidualizacji powołań wyrażona w art. 194 ust. 1 Konstytucji oraz konstytucyjna zasada ochrony kadencji sędziego Trybunału Konstytucyjnego" - dodał Bogucki.

Wydarzenie bez skutków

Odnosząc się do "zaproszenia", jakie osoby wybrane przez Sejm do TK skierowały w środę do prezydenta RP na uroczystość "ślubowania" w gmachu Sejmu, szef KPRP stwierdził, że taka czynność nie ma podstawy prawnej.

"W konsekwencji należy przyjąć, że inicjatywy polegające na jednostronnym wyznaczaniu przez osoby wybrane przez Sejm czasu i miejsca złożenia ślubowania nie wywołują skutków prawnych przewidzianych w ustawie. Nie mogą one ani zastąpić czynności ustawowo przypisanej Prezydentowi Rzeczypospolitej Polskiej, ani przesądzać o tym, że doszło do skutecznego rozpoczęcia wykonywania obowiązków sędziego Trybunału Konstytucyjnego" - wskazał Zbigniew Bogucki.

"Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej z całą stanowczością wskazuje, że ewentualna próba procedowania przez wskazane cztery osoby czynności zapowiadanych przez nie poza trybem przewidzianym w obowiązujących przepisach prawa, w szczególności z pominięciem wymogu złożenia ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, stanowiłaby oczywiste naruszenie ustawy z dnia 30 listopada 2016 r. o statusie sędziów Trybunału Konstytucyjnego. Byłoby to zarazem działanie bezpośrednio zmierzające do pozbawienia konstytucyjnego organu państwa możliwości wykonywania jego ustawowo określonych kompetencji, a więc do zakwestionowania prawem przyznanej roli Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej w procedurze obejmowania urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Tego rodzaju postępowanie naruszałoby wprost, w sposób rażący, zasadę legalizmu wyrażoną w art. 7 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, zgodnie z którą organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa, zasadę demokratycznego państwa prawnego wyrażoną w art. 2 Konstytucji oraz zasadę trójpodziału władzy określoną w art. 10 ustawy zasadniczej. Żaden organ ani żadna osoba uczestnicząca w wykonywaniu funkcji publicznych nie może podejmować czynności wywołujących skutki ustrojowe bez wyraźnej podstawy prawnej"

- czytamy w oświadczeniu.

Jednoznaczne z odmową złożenia ślubowania

Bogucki podkreślił, że "świadome i ostentacyjne obejście ustawowego trybu" godziłoby "w podstawy ustroju RP" poprzez zakwestionowanie kompetencji Prezydenta RP, wykonującego je w interesie państwa i porządku konstytucyjnego. Dodał też, że rola Sejmu w tej procedurze "kończy się na dokonaniu wyboru" osób na stanowiska sędziów TK.

Wskazał, że zaplanowane na dzisiaj działanie osób wybranych pozbawia je przymiotów należnych sędziemu TK.

"Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej jednoznacznie wskazuje zarazem, że w przypadku podjęcia przez osoby wybrane przez Sejm na urząd sędziego Trybunału Konstytucyjnego czynności innych niż złożenie ślubowania wobec Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, działania te będą musiały zostać ocenione jako świadome i jawne naruszenie prawa. Tego rodzaju postępowanie podważałoby przymiot nieskazitelności charakteru, stanowiący jedną z podstawowych przesłanek pełnienia urzędu sędziego Trybunału Konstytucyjnego. Nie można bowiem godzić się na sytuację, w której osoba aspirująca do sprawowania urzędu sędziowskiego demonstracyjnie odrzuca wiążący porządek prawny i podejmuje próbę wykreowania własnego, pozbawionego podstawy ustawowej trybu objęcia urzędu. W konsekwencji jawne i świadome złamanie prawa przez takie osoby musiałoby zostać uwzględnione przy dalszej ocenie możliwości odebrania od nich ślubowania przez Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej"

- czytamy w oświadczeniu.

Bogucki dodał, że świadome i ostentacyjne działania sprzeczne z ustawą o statusie sędziów TK "powinny być traktowane jako odmowa złożenia ślubowania".

"Taka odmowa wywołuje zaś skutek wprost przewidziany w art. 4 ust. 2 wskazanej ustawy, zgodnie z którym odmowa złożenia ślubowania jest równoznaczna ze zrzeczeniem się stanowiska sędziego Trybunału Konstytucyjnego"

- napisał.

Źródło: niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej