Sprawa dotyczy egzaminu adwokackiego, do którego aplikanci przystąpili w komisji nr 7 w Warszawie. Egzamin polega na tym, że aplikanci piszą nie pod nazwiskiem, ale mają przydzielone kody. Praca jest sprawdzana i dopiero wtedy po rozszyfrowaniu kodu wiadomo, kto osiągnął dany wynik. Powód jest prosty - żeby nikt nie sugerował się nazwiskiem przy sprawdzaniu pracy. Podobne rozwiązanie od lat stosuje się m.in. przy maturach.
Z informacji Niezalezna.pl wynika, że po egzaminie we wskazanej komisji wybuchł skandal, którym przez kilka dni emocjonowało się środowisko prawnicze, nie tylko w Warszawie. Okazało się bowiem, że nie ma... kodów.
Taka sytuacja uniemożliwiała przypisanie prac do konkretnych osób, przez co zrobiło się naprawdę nerwowo. Temat rozgrzał fora prawnicze. Awantura dotyczy również Ministerstwa Sprawiedliwości, bo to one było organizatorem egzaminu. O sprawie na pewno poinformowano sędzię Iwonę Kujawę, dyrektor Departamentu Zawodów Prawniczych w resorcie Waldemara Żurka.
Co się stało z kodami? Kto je zgubił lub zawieruszył? Nie wiadomo, ale członkami komisji nr 7 są znani prawnicy. Przewodniczącą była sędzia Agnieszka Owczarewicz, wiceprezes Sądu Okręgowego w Warszawie; a w komisji zasiadała adwokat Anisa Gnacikowska.
To ministerstwo organizuje egzaminy
W całej sprawie ważna jest rola ministerstwa sprawiedliwości kierowanego przez Waldemara Żurka.
- Zgodnie z ustawą Prawo o adwokaturze to ministerstwo organizuje egzaminy, powołuje komisje i to minister odpowiada za działanie komisji. To jest egzamin państwowy - wskazał w rozmowie z Niezalezna.pl prezes Naczelnej Rady Adwokackiej, adw. Przemysław Rosati.
"Co się dokładnie stało, nie wiem, ale dziś zwróciłem się do przewodniczącej komisji nr 7, czy miały miejsce nieprawidłowości związane z rozkodowywaniem prac. Dotarła do mnie bardzo ogólna informacja, więc jak ją powziąłem, to poprosiłem o oficjalną informację" - mówi adw. Rosati. - "Wiem tyle, co dotarło do mnie z forów internetowych" - dodał.
Był problem z kodami? "Rozwiązaliśmy"
Skontaktowaliśmy się też z mecenas Anisą Gnacikowską, pytając o problem z kodami.
"Nie ma problemu, dziś komisja nr 7 ogłosiła wyniki" - odpowiedziała. Na pytanie, czy był problem z kodami, adwokat odparła krótko: "Rozwiązaliśmy problem". Nie chciała wskazać, na czym on polegał, odsyłając do Ministerstwa Sprawiedliwości.