W TVP Info wyemitowano dziś materiał, który ma tłumaczyć, dlaczego premier Donald Tusk spotykał się z Władimirem Putinem już po ataku Rosji na Gruzję. Według redaktorów telewizji w likwidacji były to spotkania z okazji świąt i obchodów, ale naznaczone... ciężkimi relacjami.
Ekspert zaproszona do studia tłumaczy, że uwiecznione na zdjęciach spotkania Tuska z Putinem, były okazją do "rozmowy o realnej współpracy na poziomie dyplomatycznym, o wymianie handlowej z Rosją". Dr Emilia Zakrzewska twierdzi, że była to "polityka pragmatyczna, ale naznaczona ciężkimi relacjami".
Jak zwracają uwagę internauci, są to argumenty podobne do tych, które są negowane, jeśli chodzi o spotkanie prezydenta Karola Nawrockiego z Viktorem Orbanem.
Jest jednak zasadnicza różnica. Premier Węgier nie jest zbrodniarzem wojennym.
Telewizja Polska na pomoc Tuskowi w sprawie spotkań z Putinem. Oto jak tłumaczone są bezpośrednie kontakty ze zbrodniarzem, które, warto przypomnieć, miały miejsce już po bestialskiej napaści na Gruzję: - Spotkania miały miejsce podczas świąt i obchodów - Była to współpraca na poziomie dyplomatycznym - Była to współpraca w tematach wymiany handlowej - Mieliśmy do czynienia z polityką dosyć pragmatyczną, ale naznaczoną ciężkimi relacjami Padają dosłownie te same argumenty, które negowane są w przypadku spotkania prezydenta z Viktorem Orbánem. Różnica jest jednak taka, że Putin jest i był w tamtym momencie zbrodniarzem, mordercą i imperialistą, a Viktor Orbán, mimo wielu wad, tych grzechów nie posiada. Tacy to obrzydliwi hipokryci.
– zwraca uwagę jeden z internautów.
Telewizja Polska na pomoc Tuskowi w sprawie spotkań z Putinem.
— Pan_komentator (@PanP23929) April 1, 2026
Oto jak tłumaczone są bezpośrednie kontakty ze zbrodniarzem, które, warto przypomnieć, miały miejsce już po bestialskiej napaści na Gruzję:
- Spotkania miały miejsce podczas świąt i obchodów
- Była to współpraca na… pic.twitter.com/WMGbZ1FRMs