Wyszukiwanie

Wpisz co najmniej 3 znaki i wciśnij lupę
Polska

Kryzys w ochronie zdrowia. "Wielu Polaków będzie po prostu skazanych na śmierć"

Kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek mówił w Telewizji Republika o cięciach w ochronie zdrowia. Wskazał, że z końcem marca w niektórych szpitalach już brakuje pieniędzy na świadczenia. - To znaczy, że wielu Polaków będzie po prostu skazanych na śmierć - alarmuje polityk.

Przemysław Czarnek w studio Telewizji Republika mówił, że według jego rozmówców, w niektórych lubelskich szpitalach brakuje już pieniędzy na świadczenia i operacje ortopedyczne, a dopiero skończył się marzec. 

Żeby kogokolwiek wyleczyć, to przede wszystkim trzeba postawić dobrą diagnozę. Nie da się postawić dobrej diagnozy bez badania diagnostycznego, rezonansu, tomografii komputerowej, gastroskopii, kolonoskopii - to są wszystko badania niezbędne do tego by wykryć choroby, i to najgroźniejsze, również nowotworowe, na wstępnym etapie, żeby dawały szanse na podjęcie leczenia. Połowa badań z tych, które były do tej pory, będzie przeprowadzana. To znaczy, że wielu Polaków będzie po prostu skazanych na śmierć

– mówił kandydat PiS na premiera Przemysław Czarnek.

- A rządzący jakby nigdy nic, wszystko jest w porządku - podkreślił Czarnek.

Donald Tusk nazywa to racjonalizacją kosztów. To nie jest żadna racjonalizacja, tylko zabieranie szpitalom i placówkom służby zdrowia pieniędzy po to, żeby Polacy nie leczyli się. To jest stała praktyka Platformy Obywatelskiej. To nie jest nowość, przecież Bartosz Arłukowicz był ministrem zdrowia i też mówił o zamykaniu szpitali i zmniejszaniu świadczeń

– mówił polityk.

Jak zwrócił uwagę, obecna minister zdrowia marzy o tym, żeby sprywatyzować służbę zdrowia i uważa, że 30 proc. szpitali należy zamknąć.

"Ograniczanie badań diagnostycznych nazywają z kolei racjonalizacją. To jest zbrodnia, za którą będą musieli ponieść odpowiedzialność. Nie mają żadnego pomysłu na uzdrowienie służby zdrowia" - dodał.

Źródło: Telewizja Republika, niezalezna.pl

Wesprzyj niezależne media

Ten materiał powstał dzięki wsparciu Czytelników. Pomóż nam pisać dalej