Władimir Putin
Wicenaczelny „Przeglądu”, portret Putina i walka z „rusofobią”. Podróże na koszt kremlowskiej fundacji
Paweł Dybicz, pierwszy wicenaczelny tygodnika „Przegląd”, w którym nawoływano do mordowania autorów i czytelników „Gazety Polskiej”, wielokrotnie podróżował do Rosji na zaproszenie Fundacji Gorczakowa. Jej celem jest poszerzanie rosyjskich wpływów na świecie. Podczas spotkania z ważnym czeczeńskim naukowcem Dybicz chwalił się egzemplarzem „Przeglądu” w pokoju, w którym na ścianie wisiał m.in. duży portret Władimira Putina – sprawdził portal niezalezna.pl.
Tomasz Łysiak dla Niezalezna.pl: Stalingrad i metoda na burmistrza
2 lutego mamy kolejną rocznicę zakończenia bitwy pod Stalingradem i Putin z pewnością wykorzysta ją do celebrowania zwycięstwa, które od czasu inwazji na Ukrainę nabrało dla niego jeszcze większego znaczenia. W kwietniu zeszłego roku rosyjski prezydent nadał nazwę „Stalingrad” lotnisku w Wołgogradzie (w 1961 roku tak przemianowano Stalingrad). Notabene, gdy Putin udał się tam w 2023 roku na okrągłą, osiemdziesiątą rocznicę zakończenia bitwy, władze Wołgogradu robiły wszystko, by niczym za starych potiomkinowskich czasów, ukryć co słabe, a wokół zbudować „bajkę” sławiącą zwycięskiego cara – wyłapano włóczące się po mieście psy, a stare rozpadające się rudery zasłonięto dużymi płachtami–banerami. Na samą rocznicę, już od dekady wymienia się też tablicę przy wjeździe do miasta – Wołgograd znów staje się Stalingradem. Wykorzystywanie historii do prowadzenia polityki bieżącej to jedno z narzędzi, które Putin ma od dawna „pod ręką” i często oraz umiejętnie z niego korzysta. Zupełnie przy tym nie przejmując się, na ile cokolwiek zgadza się z faktami.