Prokuratura przed tygodniem (17 kwietnia) wszczęła śledztwo w sprawie giełdy kryptowalutowej Zondacrypto, prowadzone pod kątem oszustw znacznej wartości i prania brudnych pieniędzy. W dniu wszczęcia postępowania kwota szkody była szacowana na co najmniej 350 mln zł. W kwietniu media informowały, że giełda może mieć problemy z płynnością, a użytkownicy zgłaszali problemy z wypłatą środków.
Jak stwierdził w połowie kwietnia prezes giełdy Zondacrypto Przemysław Kral, do podmiotu ma należeć portfel 4,5 tys. bitcoinów warty ponad 300 mln dol., ale — według Krala — klucze do niego ma mieć zaginiony Sylwester Suszek, założyciel giełdy BitBay, poprzedniczki Zondacrypto.
Poprzez sprawę Zondacrypto obecna koalicja rządząca próbuje uderzać w otoczenie prezydenta Karola Nawrockiego, opozycję oraz niezależne media, w szczególności - w TV Republika.
Bogucki o "kryptokłamstwach" rządu
Dziś do sprawy odniósł się szef Kancelarii Prezydenta RP, Zbigniew Bogucki. Podczas konferencji prasowej, jak wskazał na początku, przedstawił "informacje dotyczące zalewu kłamstw w zakresie kryptowalut, kryptorynków. W istotnie mówimy tutaj o kryptokłamstwach rządu Donalda Tuska, jego ministrów".
I chyba jednak kryptorządu, bo tego rządu, jak w zasadzie za chwilę pokażę, nie było od samego początku. Rząd nie działał. Można powiedzieć, że nie jest to wyłącznie rząd z tektury, a tego rządu w ogóle nie ma. Jest to kryptorząd, który próbuje prowadzić narrację o charakterze propagandowym, a jeżeli chodzi o realne działania, które powinny podejmować służby, prokuratury, rząd, poszczególnie ministrowie, na czele z premierem, to właściwie tych działań nie ma.
– tłumaczył.
Zaczął od chronologii wydarzeń wokół ustawy o rynku kryptoaktywów i działań rządzących wokół niej.
"Myślę, że warto rozpocząć od chronologii tych kryptokłamstw rządu Donalda Tuska. W momencie, kiedy są one szeroko kolportowane przez przedstawicieli Koalicji Obywatelskiej, to działania dalej nie są podejmowane. Rząd Donalda Tuska został zaprzysiężony 13 grudnia 2023 roku. Warto pamiętać, że rozporządzenie parlamentu, MiCA było opublikowane w Dzienniku Urzędowym UE w dniu 9 czerwca 2023 roku. A weszło w życie obowiązywanie 30 grudnia 2024 roku. Między grudniem 2023 a 2024 roku, kiedy Donald Tusk i jego rząd, jego koalicja, mieli pełną władzę, nie przedłożyli żadnego projektu, żadnej propozycji wdrożenia tego rozporządzenia. Jeżeli wsłuchać się w słowa premiera, ministrów, przedstawicieli służb, które dzisiaj działają razem z rządem - rysuje się obraz dramatyczny. Rysuje się obraz rosyjskich wpływów. Rysuje się obraz patologii, nieprawidłowości, zagrożenia bezpieczeństwa państwa, zagrożenia środków finansowych obywateli. Zasadnicze pierwsze pytanie do rządu Donalda Tuska: gdzie byli od grudnia 2023 roku aż do czerwca 2025 roku? Bo przypomnę, dopiero 26 czerwca 2025 roku wpłynął projekt rządowy"
– mówił Bogucki.
Dodał: "czyli 1,5 roku temu leniwemu rządowi Donalda Tuska zajęło to, żeby zająć się rozporządzeniem, które było znane już od czerwca roku 2023. Dlaczego w tym zakresie rząd nie podejmował działań legislacyjnych? Ustawa wpływa po pracach parlamentu do prezydenta, ta pierwsza, dopiero 12 listopada. Właściwie - mamy dwa lata zwłoki w braku działania rządu Donalda Tuska. Czy wtedy nie było zagrożeń? Czy wtedy nie było sytuacji, w której kryptoaktywa były bardzo trudnym środkiem? Czy nie było wtedy zagrożenia dla bezpieczeństwa państwa i portfeli Polaków? To jest zasadne pytanie - przede wszystkim do premiera, ale i ministra finansów, który powinien tę ustawę przygotowywać. Ale jest to także pytanie do ministra spraw wewnętrznych i administracji, do ministra sprawiedliwości".
Oni wszyscy w tym kręgu, dot. kryptokłamstw funkcjonują. Dlaczego przez 2 lata rząd w tej sprawie nic nie zrobił? I dopiero 5 grudnia premier po raz pierwszy - z dnia na dzień - zwołuje niejawne posiedzenie Sejmu. Czyli w dniu, kiedy ma być procedowane i odrzucenie prezydenckiego weta. Przypomnę i podkreślę: do 5 grudnia prezydent nie miał żadnej oficjalnej informacji ze strony służb nadzorowanych przez premiera Tuska o zagrożeniach związanych z rynkiem kryptoaktywów. Żadnej informacji - ani z ABW, ani z innych służb. I to jest rzecz absolutnie skandaliczna. Premier zwołuje niejawne posiedzenie, ale wcześniej nie informuje zupełnie prezydenta RP o tym, jakie mają być zagrożenia.
– kontynuował szef Kancelarii Prezydenta RP.
Wskazując, że "pierwsza informacja jaka dociera do prezydenta o charakterze ogólnym jest 12 grudnia - tydzień po niejawnym posiedzeniu rządu. Myślę, że wszyscy Polacy mogliby zobaczyć, jakie to były informacje".
Ekipa Tuska odrzuciła kilkanaście poprawek
Bogucki mówił dalej, co działo się po pierwszym wecie prezydenta Nawrockiego.
Kolejna rzecz - weto, proces dzieje się dalej. W czasie tego procesu prowadzi konsultacje z opozycją, ale także z przedstawicielami Polski 2050 na temat tego, jak poprawić ustawę. Jak tę ustawę napisać w taki sposób i przyjąć takie poprawki, żeby była ona akceptowalna i niwelowała zastrzeżenia prezydenta. Prezydent i Kancelaria są w dialogu - przede wszystkim z Prawem i Sprawiedliwością, Konfederacją, ale także - co wymaga podkreślenia - przedstawicielami ugrupowana klubu koalicyjnego, czyli Polski 2050. Ten klub składa 3 poprawki. I tylko jedna z nich jest przyjęta przez parlament, czyli pozostałą część większości rządowej. Dlaczego te dwie poprawki nie zostały przyjęte? To oczywiście nie zniechęca Pana prezydenta. W dialogu z opozycją, w Senacie, podczas drugiego procedowania tej ustawy, prezydent - będąc po rozmowach i klub parlamentarnych składa kilkanaście poprawek. Na komisji senackiej, większość rządowa nawet nie chciała przeprosić dyskusji nad tymi poprawkami. Te poprawki zostały zgłoszone do głosowania na posiedzeniu plenarnym Senatu bez jakiejkolwiek dyskusji. Zero rozmowy, zero dyskusji, zero dialogu. Tylko po to, żeby kolportować kryptokłamstwo.
– tłumaczył.
Podkreślił - "oczywiście, na posiedzeniu plenarnym, wszystkie te poprawki, zostają wyrzucone do kosza. To pokazuje realną działalność rządu Donalda Tuska i samego premiera w tej sprawie. Żadnego porozumienia, żadnej współpracy nie tylko z opozycją, nie tylko z prezydentem, ale właściwie brak porozumienia z jednym z klubów, który rozumiał potrzebę także poprawy tej złej ustawy, która została zawetowana".
Zdaniem Boguckiego - "to pokazuje ten obraz, który nie jawi się w informacjach służb. Nie ma go w informacjach ministrów. A to jeszcze nie koniec".
Mówiłem o tym 5 grudnia, także na części jawnej posiedzenia. Jeżeli informacje, które przedstawił premier, które pochodzą od służb, od organów ścigania, są tak drastyczne i tak bardzo zagrażają bezpieczeństwu państwa, to my wszyscy powinniśmy oczekiwać, że państwo w tym zakresie powinno działać. Czy słyszeliśmy o jakimkolwiek śledztwie? O podjętych działaniach? O postawionych zarzutach? O tymczasowych aresztowaniach? O aktach oskarżeniach? O Europejskich Nakazach Aresztowania? Nic w tych sprawach się nie dzieje. Prokuratura, organy ścigania, służby, można powiedzieć toczą pianę, ale nic nie wynika z tych działań. Nie ma żadnych realnych działań.
– dodał.
"Krótko mówiąc: państwo Donalda Tuska jest kryptopaństwem, kryptoadministracją. Zajmuje się tylko kryptokłamstwami. Podpisali swoisty akt oskarżenia, kiedy 17 kwietnia, kiedy po drugim wecie prezydenta, minister sprawiedliwości informuje, że Prokuratura Regionalna w Katowicach wszczęła śledztwo ws. ZondaCrypto. A przypomnę, że regulator estoński wskazywał na problemy z kapitałem operatora tego podmiotu już w lipcu 2025 roku. Pytanie do premiera Tuska, ministra sprawiedliwości, koordynatora służb specjalnych i ministra spraw wewnętrznych i administracji: dlaczego od tamtego czasu służby nie działały, nie podejmowały działań? Dlaczego nie zostało wszczęte nawet śledztwo? Przypomnę, śledztwo to jet 17 kwietnia tego roku. Po drugim wecie" - zaznaczył Bogucki.