Dyskusja na temat odebrania najwyższego polskiego państwowego odznaczenia Wołodymyrowi Zełenskiemu wybuchła po tym, jak pod koniec maja prezydent Ukrainy nadał imię „Bohaterów UPA” jednej z jednostek wojskowych. 8 czerwca zebrała się Kapituły Orderu Orła Białego, która miała m.in. wydać rekomendację ws. by odnieść się do opinii prezydenta Karola Nawrockiego.
Z opinią gremium zapoznał się jak na razie jedynie sam prezydent Polski, który ma ogłosić swoją decyzję wkrótce. Rzecznik głowy państwa Rafał Leśkiewicz podkreślił, że polski przywódca czeka jeszcze na ewentualną zmianę decyzji co do patrona.
O sprawę został zapytany Adam Andruszkiewicz, zastępcę szefa Kancelarii Prezydenta.
Pan prezydent się z niczego nie wycofał, tylko obecnie czekamy na reakcję strony ukraińskiej, która to, mówiąc kolokwialnie, nawarzyła piwa tą bardzo negatywną decyzją o nadaniu jednostce wojskowej imienia "bohaterów UPA"
- wyjaśnił Andruszkiewicz.
Podkreślił, że strona ukraińska "zna nasze stanowisko w tej sprawie".
- Pan prezydent osobiście przekazał je poprzez naszą administrację. Daliśmy krótki czas stronie ukraińskiej na reakcję. Czekamy, czy taka reakcja będzie - mówił na antenie Polsat News.
Dodał, że jeśli reakcji Kijowa nie będzie, "to natychmiast nastąpi odpowiednia decyzja pana prezydenta". - To jest jasne, to jest polityka - skwitował.